Ile kosztuje wygipsowanie pokoju w 2025? Szczegółowy cennik i porady

Redakcja 2025-05-01 08:36 | Udostępnij:

Marzysz o gładkich, idealnie białych ścianach w swoim azylu? Planując remont, z pewnością stajesz przed kluczowym dylematem związanym z wykończeniem – a sercem tego procesu często jest wygipsowanie pokoju. Ale ile kosztuje wygipsowanie pokoju i co tak naprawdę kryje się za tą ceną? Krótko mówiąc, cena wygipsowania pokoju w Polsce waha się od 40 do 120 zł za metr kwadratowy robocizny, nie wliczając materiałów, choć widełki te potrafią być jeszcze szersze. Przyjrzyjmy się, dlaczego nie jest to prosta kalkulacja i od czego zależy ta finalna kwota. To nie tylko cena za gładką powierzchnię, to inwestycja w wygląd i trwałość Twojego wnętrza.

Ile kosztuje wygipsowanie pokoju

Zrozumienie kosztów wymaga spojrzenia na rynek z szerszej perspektywy. Analiza danych z różnych regionów i typów zleceń rzuca światło na zmienność stawek. Poniższe zestawienie prezentuje orientacyjne widełki cenowe, ilustrując wpływ kluczowych czynników, takich jak lokalizacja, na ostateczną wycenę wygipsowania ścian przez usługę fachowcom.

Rodzaj pracy / Lokalizacja (Przykładowo) Orientacyjny koszt robocizny za m² (PLN netto) Komentarz
Wygładzanie ścian w nowym budownictwie (na istniejącym tynku maszynowym) - Duże miasto (np. Warszawa, Kraków) 60 - 100+ Standardowe wygładzanie, 2-3 warstwy, szlifowanie
Wygładzanie ścian w nowym budownictwie - Mniejsze miasto/Wieś 40 - 70 Standardowe wygładzanie, 2-3 warstwy, szlifowanie
Wygładzanie sufitów (bardziej wymagające) - Duże miasto 70 - 120+ Praca nad głową, ryzyko kapania, często wyższa stawka
Renowacja starych, nierównych ścian (łącznie z naprawą/wyrównaniem) - Duże miasto 80 - 150+ Obejmuje przygotowanie podłoża, więcej warstw, więcej pracy
Renowacja starych, nierównych ścian - Mniejsze miasto/Wieś 60 - 100+ Obejmuje przygotowanie podłoża, więcej warstw, więcej pracy

Przedstawione dane uwidaczniają, że geograficzny adres inwestycji ma fundamentalne znaczenie. Stawki w metropoliach potrafią być dwukrotnie wyższe niż w mniejszych ośrodkach. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej, gdyż realny koszt wygipsowania pokoju to znacznie więcej niż tylko lokalizacja na mapie i standardowe widełki za metr kwadratowy.

Na finalną wycenę wpływa całe spektrum zmiennych, od kondycji samego podłoża, przez wybór materiałów, aż po stopień skomplikowania pomieszczenia. Rozumiejąc te czynniki, można znacznie lepiej przygotować się finansowo do remontu i negocjować ceny z potencjalnymi wykonawcami, a także świadomie podjąć decyzję, czy próba samodzielnego działania ma w ogóle sens. Pamiętajmy, że najtańsza oferta nie zawsze oznacza najkorzystniejszą, a pozorne oszczędności mogą zemścić się w postaci dodatkowych kosztów i zmarnowanego czasu.

Poniższy wykres obrazuje rozpiętość orientacyjnych kosztów robocizny za m² dla standardowego wygładzania ścian w nowym budownictwie, porównując dwa skrajne scenariusze lokalizacyjne z powyższej tabeli.

Koszt wygipsowania pokoju: Praca fachowca czy samodzielne działanie?

Fundamentalne pytanie, które stawia sobie większość osób planujących remont, brzmi: czy podołam temu zadaniu sam, czy jednak zatrudnienie profesjonalisty to jedyna rozsądna droga? Decyzja ta ma bezpośrednie, a czasem brutalne, przełożenie na finalny koszt wygipsowania pokoju.

Zacznijmy od opcji numer jeden – samodzielne działanie. Na pierwszy rzut oka wydaje się to być ścieżka oszczędności. Przecież płacisz tylko za materiały! To kusząca perspektywa, zwłaszcza gdy budżet jest napięty. W teorii brzmi prosto: kupujesz worek gładzi, wodę, mieszadło i jazda.

Rzeczywistość szybko weryfikuje te optymistyczne założenia. Szpachlowanie, a w szczególności osiągnięcie *idealnie* gładkiej powierzchni, to rzemiosło wymagające wprawy, precyzji i anielskiej cierpliwości. Potrzebujesz zestawu narzędzi: pacy, szpachelki, kątowników, mieszadła, wiertarki, gąbek, a przede wszystkim... dobrej szlifierki do gipsu, najlepiej typu "żyrafa", wraz z systemem odpylającym, chyba że kochasz wszechobecny pył unoszący się w powietrzu niczym mgła spowijająca plan filmowy o postapokalipsie.

Ile kosztuje taki "startowy" zestaw narzędzi dla amatora? Kilkaset złotych za pacy i szpachelki średniej klasy, kilkadziesiąt za kątowniki. Ale "żyrafa"? To wydatek rzędu 500-2000 zł, plus odkurzacz przemysłowy z filtrami – kolejne 500-1500 zł. Oczywiście, możesz wypożyczyć, ale dni mijają, a koszt rośnie. Jeśli robisz tylko jeden pokój, zwrot z inwestycji w narzędzia jest praktycznie zerowy.

Dochodzi do tego kwestia materiałów. Na początku z pewnością zużyjesz ich więcej niż fachowiec. Dlaczego? Błędy. Zbyt rzadka lub gęsta masa, zbyt grube warstwy, pęknięcia, które wymagają poprawek, marnotrawstwo podczas nauki mieszania i aplikacji. Planowany na dwa worki remont nagle pochłania cztery. Materiały mają swoją cenę, a każdy zmarnowany kilogram to wyrzucone pieniądze. Jeden worek markowej gładzi polimerowej kosztuje ok. 40-70 zł i wystarcza teoretycznie na 10-15 m² jednej warstwy. Średnio potrzebne są 2-3 warstwy, a czasem więcej na nierównych ścianach.

Ale największym, choć często niedocenianym kosztem samodzielnego działania, jest czas. Szpachlowanie jednego pokoju przez osobę bez doświadczenia może trwać kilkakrotnie dłużej niż u profesjonalisty. Dni spędzone na mieszaniu, nakładaniu, czekaniu na wyschnięcie, szlifowaniu (godziny, dosłownie godziny szlifowania!), poprawkach. Twój cenny wolny czas, który mógłbyś poświęcić rodzinie, odpoczynkowi, czy dodatkowej pracy zarobkowej, topnieje w pyle gipsowym.

Wspomnijmy o efekcie końcowym. Ręka niewprawionego amatora często zostawia ślady. Delikatne fale, nierówności widoczne pod światło, niedoszlifowane miejsca, krzywe narożniki. Farba, zwłaszcza ta z połyskiem lub położona natryskowo, bezlitośnie obnaży każdą niedoskonałość. Wtedy albo żyjesz ze ścianami, które przypominają pofalowane morze (i codziennie o tym myślisz patrząc na nie w słońcu), albo... płacisz fachowcowi za poprawki. A poprawki po kimś kosztują często więcej niż wykonanie pracy od podstaw.

Klasyczne studium przypadku z życia: Znajomy postanowił zaoszczędzić na remoncie swojego 15m² pokoju. Kupił gładź sypką, podstawowe pace, szlifierkę oscylacyjną i... rozpoczął epicką walkę z materią. Po tygodniu dom przypominał pobojowisko, ściany miały fakturę "górskiej łąki", a on sam był fizycznym i psychicznym wrakiem. Zrezygnowany wezwał fachowca. Profesjonalista ocenił stan podłoża jako "wymagający znacznego nakładu pracy naprawczej" i wycenił usługę wyżej niż standardowo, bo musiał najpierw usunąć błędy amatora i nanieść dodatkową warstwę wyrównującą, zanim zaczął swoje właściwe wygładzanie. Sumarycznie: znajomy zapłacił za materiały, które częściowo zmarnował, stracił urlop i nerwy, a finalnie zapłacił fachowcowi wyższą stawkę. Pseudo-oszczędność? Farsa!

Teraz opcja numer dwa: wynajęcie fachowca. Tak, płacisz za usługę fachowcom. To oczywiste i z góry znany koszt (mniej więcej). Cenniki są zróżnicowane, o czym świadczą dane. Płacisz nie tylko za roboczogodzinę, ale za doświadczenie, wiedzę (jaką gładź dobrać do podłoża, jak gruntować, w jakiej temperaturze pracować, żeby uniknąć pęknięć), profesjonalne narzędzia (te, których Ty byś nie kupił), szybkość działania i... gwarancję. Dobry fachowiec zrobi pokój w 2-3 dni roboczych, zostawiając po sobie gładkie ściany gotowe do malowania i względny porządek.

Koszt? Przy 45m² powierzchni ścian w przykładowym pokoju (liczone bez dokładnego odejmowania okien i drzwi, co jest często stosowaną metodą upraszczania wyceny na początkowym etapie), przy stawce 60-100 zł/m² robocizny, koszt wygipsowania przez fachowca wyniesie 2700 - 4500 zł (tylko robocizna!). Do tego dojdzie koszt materiałów, o czym szerzej w osobnym rozdziale, ale fachowiec zużyje ich mniej dzięki wprawie. Zakładając, że materiały na 45m² kosztują ok. 400-800 zł, całkowity koszt wyniesie 3100-5300 zł. Sporo, prawda? Ale porównaj to z alternatywą.

Decydując się na profesjonalistę, kupujesz sobie święty spokój. Unikasz fizycznego wyczerpania, pyłu w każdym zakamarku domu, frustracji związanej z niedoskonałościami. Masz pewność (przy wyborze sprawdzonej ekipy), że ściany będą gładkie jak lustro. Płacisz za czas, którego sam byś nie miał, i za umiejętności, których zdobycie zajęłoby Ci miesiące ćwiczeń – i mnóstwo zmarnowanych materiałów.

Nie oznacza to, że samodzielne szpachlowanie jest absolutnie wykluczone. Jest możliwe, jeśli masz niewielką powierzchnię do zrobienia (np. tylko jedną ścianę po usunięciu kaloryfera), masz podstawowe umiejętności manualne, jesteś gotów zainwestować trochę w podstawowe narzędzia (bez żyrafy to męka!), masz *dużo* wolnego czasu i *akceptujesz* to, że efekt nie będzie idealny. Albo gdy jesteś w stanie uczyć się na błędach na mniej widocznych powierzchniach. Ale gdy myślisz o wygipsowaniu *całego pokoju* od zera, rachunek ekonomiczny, a często i psychologiczny, przechyla się na stronę profesjonalistów. Zlecając za szpachlowanie ścian będzie różniła się kwota, ale płacisz za spokój i jakość.

Wybór między DIY a profesjonalistą to tak naprawdę wybór między inwestycją finansową w usługę a inwestycją w swój czas, wysiłek, cierpliwość i ryzyko popełnienia kosztownych błędów. Dla większości ludzi, ceniących swój czas i oczekujących wysokiej jakości wykończenia, zatrudnienie doświadczonej ekipy jest rozwiązaniem, które na dłuższą metę okazuje się bardziej opłacalne i mniej stresujące, pomimo wyższego początkowego kosztu robocizny.

Co wpływa na ostateczną cenę wygipsowania ścian w pokoju?

Zagadnienie, ile kosztuje wygipsowanie pokoju, jest niczym rzeka – jej bieg zależy od wielu strumieni zasilających. Samo określenie stawki za metr kwadratowy robocizny to dopiero początek kalkulacji. Co zatem sprawia, że dwie pozornie podobne usługi mogą różnić się ceną o dziesiątki, a nawet setki procent?

Kondycja istniejących ścian – to czynnik absolutnie kluczowy i często najbardziej niedoceniany przez inwestorów. Przychodząc do klienta, doświadczony fachowiec od razu ocenia "bazę". Ściana prosta, równa, pokryta dobrze związanym tynkiem maszynowym, wymagająca jedynie wygładzenia cienkimi warstwami gładzi, to najkorzystniejszy scenariusz. Praca jest relatywnie szybka, zużycie materiału mniejsze. Koszt? W dolnych lub średnich widełkach.

Co, jeśli ściana jest nierówna, ma głębokie ubytki, pęknięcia, łuszczący się stary tynk lub farbę? To dramat z punktu widzenia kosztów. Takie podłoże wymaga gruntownego przygotowania. Usunięcie starej, słabo trzymającej się warstwy? Dodatkowa robocizna i bałagan. Wypełnianie dużych ubytków i pęknięć? Użycie specjalistycznych, droższych mas naprawczych i siatki wzmacniającej. Wyrównywanie grubych warstw? Konieczność naniesienia kilku (nawet 3-5!) grubych warstw gipsu szpachlowego (nie gładzi!), co oznacza więcej materiału, więcej czasu na wyschnięcie, a potem szpachlowanie gładzią na nowo wyrównanej powierzchni. To wszystko mnoży koszty robocizny i materiałów, windując cennik gipsowania w górę. Renowacja starych ścian w kamienicy czy PRL-owskim bloku, gdzie "każda ściana żyje własnym życiem", potrafi być dwu-, trzykrotnie droższa niż wygładzanie "igły" w nowym budownictwie, nawet w tej samej lokalizacji.

Rozmiar i geometria pomieszczenia także mają znaczenie. Mimo że cena podawana jest "za metr kwadratowy", małe, nieregularne pomieszczenia z wieloma narożnikami, wnękami, skosami będą droższe w przeliczeniu na m² niż duży, prostokątny pokój. Dlaczego? Bo "metry" biegną wolniej. Wykończenie narożników, ościeży okiennych i drzwiowych wymaga precyzji, zajmuje czas i zużywa materiał (kątowniki, taśmy), który nie zawsze jest w pełni odzwierciedlony w cenie za m² ściany. Profesjonalista musi ciąć, dopasowywać, uważać na detale. Przy małym metrażu (np. pokój 8m²), niektóre ekipy mogą stosować stawki minimalne lub liczyć na "dniówki" rather than strictly per m², co podnosi cenę jednostkową.

Kolejna zmienna: co gipsujemy? Tylko ściany? Czy także sufity? Wygładzanie sufitów jest zazwyczaj droższe o 20-50% w porównaniu do ścian. Dlaczego? To praca w pozycji wymagającej ciągłego zadzierania głowy, co jest fizycznie wyczerpujące. Grawitacja nie pomaga – masa ma tendencję do opadania i kapania. Potrzebne jest specjalistyczne oprzyrządowanie (platformy, rusztowania lub kije do szlifierki). Nierówności na suficie są często bardziej widoczne i trudniejsze do skorygowania idealnie płasko. Dlatego, planując wygipsowanie pokoju wraz z sufitem, budżet musi być odpowiednio większy.

Wybór materiałów – ten aspekt wpłynie zarówno na koszt bezpośredni (cena zakupu) jak i pośredni (koszt robocizny). Czy używamy tańszej gładzi gipsowej sypkiej do samodzielnego rozrobienia, czy droższej gładzi polimerowej gotowej do użycia? Gotowe gładzie są znacznie droższe w przeliczeniu na kilogram/litr, ale są wygodniejsze i szybsze w aplikacji, a często też łatwiejsze do szlifowania (zwłaszcza polimerowe). Fachowiec może być w stanie pracować szybciej gotową gładzią, co teoretycznie obniży koszt robocizny (mniej godzin pracy), ale całkowity koszt będzie wyższy z powodu droższego materiału. Natomiast sypka gładź jest tania w zakupie, ale wymaga precyzyjnego rozrobienia (zbyt rzadka pęka, zbyt gęsta źle się rozprowadza), a gipsowa gładź sypka potrafi być twardsza i trudniejsza w szlifowaniu – co potencjalnie zwiększy czas pracy i ilość zużytych materiałów ściernych.

Stopień oczekiwanej gładkości i przygotowania pod malowanie. Inny efekt uzyskamy po jednej warstwie wyrównującej (niektórzy pseudo-fachowcy tak "szpachlują"), a inny po dwóch czy trzech warstwach gładzi polimerowej, kładzionej "na lusterko", a potem drobiazgowo szlifowanej pod światłem. Oczekiwanie idealnie gładkiej powierzchni gotowej pod malowanie farbami z połyskiem lub aplikację natryskową (które wymagają perfekcji) będzie kosztować więcej niż przygotowanie pod farby matowe o grubym uziarnieniu (które potrafią ukryć drobne niedoskonałości). Często w cenę usługi wliczone jest jednokrotne gruntowanie przed szpachlowaniem i jednokrotne gruntowanie wygipsowanej ściany przed malowaniem – warto to doprecyzować.

Kwestia logistyki i "detali" – czy fachowcy mają swobodny dostęp do wody, prądu, czy miejsce pracy jest przygotowane (opróżnione, zabezpieczone folią)? Brak tych udogodnień spowalnia pracę. Czy usługa obejmuje wyniesienie i utylizację worków po gipsie i resztek materiału, czy spada to na Ciebie? To niby drobnostka, ale dodaje do finalnego rozrachunku – czas, praca i opłaty za wywóz gruzu. Studia przypadków pokazują, że ekipy, które zostawiają po sobie względny porządek i zabierają śmieci, choć mogą być minimalnie droższe w stawce za m², ostatecznie generują mniejsze koszty "okołoremontowe" i oszczędzają Ci nerwów.

Również renoma i doświadczenie fachowca mają cenę. "Partacz" bez portfolio i referencji, który zaoferuje cenę wyraźnie niższą od średniej, jest ryzykiem. Możesz trafić na "minę" i ostatecznie zapłacić dwukrotnie – raz jemu, a drugi raz innemu, który będzie musiał jego fuszerki poprawiać. Doświadczona ekipa z dobrymi opiniami i wieloletnim stażem po prostu wie, co robi, pracuje wydajnie, minimalizuje błędy i potrafi rozwiązać niespodziewane problemy na budowie – za to się płaci i warto. Pamiętaj, że płacisz za efekt końcowy i spokój ducha, nie tylko za samo nałożenie gipsu na ścianę. Koszt wygipsowania pokoju jest mozaiką tych wszystkich, pozornie drobnych, ale w sumie znaczących elementów.

Średni koszt wygipsowania za m² – Sprawdź, ile zapłacisz w 2025 roku

Określenie jednego, uniwersalnego "średniego kosztu wygipsowania za m²" w 2025 roku jest niczym próba uchwycenia chmury – zmienna i ulotna. Podawane stawki to zawsze pewne uśrednienie, obarczone ryzykiem błędu wynikającego z mnogości czynników, o których już wspominaliśmy. Niemniej jednak, bazując na obecnych trendach rynkowych i prognozach dotyczących sektora budowlanego, możemy spróbować oszacować, w jakich widełkach będzie kształtował się koszt wygipsowania w nadchodzącym roku.

Obecnie, w 2024 roku, jak pokazały dane, średnia krajowa dla standardowego wygładzania ścian waha się od 40 do 100 zł/m² robocizny. To ogromny rozrzut, prawda? Od czego zależy? Pamiętajmy: lokalizacja (duże miasto vs wieś), stan podłoża (nowe vs stare), rodzaj pomieszczenia (ściany vs sufity), wybrana ekipa. "Średnia" zależy więc od tego, kogo i co dokładnie pytamy.

Patrząc w przyszłość, na rok 2025, musimy wziąć pod uwagę czynniki makroekonomiczne i rynkowe. Sektor budowlany w Polsce od lat mierzy się z niedoborem wykwalifikowanej siły roboczej. Dobrzy fachowcy są poszukiwani, a ich kalendarze wypełniają się z miesięcznym, a czasem i dłuższym wyprzedzeniem. Popyt jest wysoki, podaż ograniczona – klasyczne warunki do wzrostu cen usług.

Inflacja, choć prognozy mówią o jej spowolnieniu, wciąż oddziałuje na rynek. Wzrost cen materiałów budowlanych (które przecież wlicza się do *całkowitego* kosztu remontu) siłą rzeczy pcha w górę ceny usług. Koszt transportu, energii potrzebnej do produkcji gładzi czy pracy elektronarzędzi, ogólne koszty prowadzenia działalności gospodarczej przez ekipę remontową – to wszystko znajduje odzwierciedlenie w cennikach.

Biorąc pod uwagę te czynniki – trwały deficyt fachowców, utrzymującą się (choć niższą niż w szczycie inflacji) presję kosztową materiałów i ogólne podnoszenie stawek w usługach budowlanych – wszystko wskazuje na to, że w 2025 roku ceny wygipsowania pokoju nie spadną, a najprawdopodobniej lekko wzrosną. Prognozy sugerują, że przeciętny wzrost cen usług budowlanych w Polsce może wynieść od kilku do kilkunastu procent rocznie w najbliższych latach.

Co to oznacza dla konkretnych liczb w 2025 roku? Orientacyjne widełki za robociznę mogą przesunąć się nieznacznie w górę. Możemy realistycznie przyjąć, że średni koszt wygipsowania za m² robocizny, rozumiany jako typowa cena za standardowe wygładzanie w średniej wielkości mieście, będzie oscylował w granicach 50-90 zł/m². W dużych aglomeracjach stawki startować będą prawdopodobnie od 70-80 zł/m², dochodząc nawet do 120-130 zł/m² i więcej za prace o wyższym stopniu skomplikowania czy na wymagającym podłożu.

Jak policzyć przybliżony koszt wygipsowania dla swojego pokoju w 2025 roku, opierając się na tych prognozach? Zmierz dokładnie powierzchnię ścian (dodaj obwód pomieszczenia pomnożony przez wysokość, minus powierzchnia okien i drzwi, choć niektórzy wykonawcy nie odejmują powierzchni mniejszych otworów). Załóżmy, że masz pokój 4x5 metrów i 2,5m wysokości, z oknem 1,5x1,5m i drzwiami 0,9x2m. Powierzchnia ścian: (4+4+5+5) * 2.5 = 45 m². Powierzchnia otworu okiennego: 1.5 * 1.5 = 2.25 m². Powierzchnia otworu drzwiowego: 0.9 * 2 = 1.8 m². Całkowita powierzchnia do wygipsowania: 45 - 2.25 - 1.8 = 40.95 m². Zaokrąglając, ok. 41 m² ścian.

Jeśli Twój pokój ma standardowe ściany w dobrym stanie, a Ty mieszkasz w mieście średniej wielkości, możesz przyjąć stawkę robocizny np. 60-80 zł/m² na rok 2025. Wtedy szacunkowy koszt robocizny wyniesie od 41 m² * 60 zł/m² = 2460 zł do 41 m² * 80 zł/m² = 3280 zł. Do tego musisz doliczyć koszt materiałów do gipsowania ścian.

Jeśli ściany są stare i nierówne, a mieszkasz w dużym mieście, stawka może wynosić 100-130 zł/m² i więcej. Wtedy koszt robocizny wyniesie od 41 m² * 100 zł/m² = 4100 zł do 41 m² * 130 zł/m² = 5330 zł. Plus, oczywiście, materiały, których na nierówne ściany zużyje się więcej.

Pamiętaj, że to tylko estymacje. Realny cennik otrzymasz dopiero po indywidualnej wycenie, dokonanej przez fachowca na miejscu, po ocenie stanu ścian i sufitów. W 2025 roku, podobnie jak dziś, kluczowe będzie porównanie kilku ofert. Nie skupiaj się wyłącznie na najniższej cenie, ale oceniaj zakres prac, jakość materiałów (czy fachowiec pracuje na sprawdzonych markach?), terminy i, co najważniejsze, referencje. Niska cena u osoby bez doświadczenia może skończyć się tym, że ostateczny koszt wygipsowania pokoju znacznie przekroczy pierwotne założenia z powodu konieczności poprawek. Rynek w 2025 roku będzie premiował tych, którzy oferują nie tylko cenę, ale przede wszystkim jakość i rzetelność.

Ile kosztują materiały do gipsowania ścian i sufitów?

Gipsowanie ścian to nie tylko robocizna; to także szereg materiałów, których koszt może stanowić znaczący ułamek, a czasem nawet większość całkowitego budżetu, zwłaszcza jeśli decydujesz się na samodzielne działanie. Zrozumienie cen i zużycia kluczowych produktów jest niezbędne do stworzenia realistycznej wyceny kosztu wygipsowania pokoju.

Podstawowym materiałem jest oczywiście gładź szpachlowa lub gips szpachlowy/tynkowy. Tutaj mamy kilka opcji, różniących się ceną, właściwościami i przeznaczeniem. Najtańsza jest gładź gipsowa sypka. Worek 20-25 kg kosztuje od 20 do 40 zł. Taki worek w teorii wystarczy na wygładzenie około 10-15 m² powierzchni, kładąc cienką warstwę (ok. 1-2 mm). Jednak na nierównych ścianach, gdzie trzeba nanieść grubsze warstwy (gips szpachlowy lub tynkowy, który jest twardszy i przeznaczony do większych ubytków – worek 20-25 kg kosztuje 25-50 zł), zużycie na metr kwadratowy drastycznie rośnie. Czasem na bardzo nierównych ścianach trzeba użyć łącznie nawet 3-5 kg sypkiego materiału na m², co winduje koszt materiału do 5-10 zł/m².

Alternatywą, droższą, ale często bardziej wygodną i szybszą w aplikacji, jest gładź polimerowa gotowa do użycia, sprzedawana w wiaderkach 5-20 kg. Wiaderko 20 kg kosztuje od 60 do nawet 150 zł, w zależności od producenta i jakości. Gładzie polimerowe są zazwyczaj łatwiejsze w szlifowaniu i bardziej elastyczne (mniej pękają). Ich wydajność (ilość m² na kg) jest podobna lub nieco lepsza niż gładzi sypkich przy tej samej grubości warstwy, ale cena za kilogram jest znacznie wyższa. Przy cienkich warstwach zużycie to ok. 1-1.5 kg/m². Koszt materiału wyniesie wtedy 6-15 zł/m². Sumując, materiały na gładzie to 5-15 zł za metr kwadratowy w zależności od ich rodzaju i stanu podłoża. W przypadku bardzo wymagających powierzchni koszt materiału może sięgnąć nawet 20-30 zł/m².

Nie zapominajmy o gruntach. Ściany przed gipsowaniem muszą być zagruntowane, aby poprawić przyczepność masy i zmniejszyć chłonność podłoża. Litr dobrego gruntu kosztuje od 10 do 25 zł, a jego wydajność to ok. 5-10 m²/litr na jedną warstwę. Często potrzebne są dwie warstwy gruntu (przed gipsowaniem i po, przed malowaniem). Na 45m² ścian potrzeba 5-9 litrów gruntu na warstwę. Koszt gruntów to 50-225 zł w zależności od ich rodzaju i chłonności ścian, czyli ok. 1-5 zł/m².

Do spoinowania płyt kartonowo-gipsowych (jeśli takie są w pokoju) lub naprawiania pęknięć potrzebne są specjalne masy do spoinowania i taśmy (papierowe, zbrojone, fizelinowe). Rolka taśmy (ok. 25-50m) kosztuje 5-20 zł, masa do spoinowania (worek 5 kg) to wydatek 20-40 zł. Chociaż zużycie tych materiałów liczy się raczej na metry bieżące spoin, na przeciętny pokój wystarczy zazwyczaj jeden worek masy i 1-2 rolki taśmy, co stanowi koszt kilkudziesięciu złotych – niewielki w skali całości, ale niezbędny.

Kątowniki narożne PCV lub metalowe są niezbędne do wykonania równych narożników zewnętrznych. Koszt metra bieżącego kątownika to 2-5 zł. W typowym pokoju z czterema narożnikami zewnętrznymi (np. przy ościeżach drzwi) i wysokości 2,5m potrzeba ok. 10 metrów bieżących, co daje 20-50 zł. Ich montaż wymaga także materiału spajającego.

Materiały ścierne – papier ścierny lub siatki do szlifowania. Zużywa się ich sporo, zwłaszcza przy gładzi gipsowej sypkiej i szlifowaniu ręcznym. Paczka papieru ściernego lub zestaw siatek kosztuje kilkadziesiąt złotych. Przy szlifowaniu maszynowym (żyrafą) używa się krążków ściernych, które też mają swoją cenę (kilka złotych za sztukę, a na jeden pokój potrzeba ich kilka, o różnej gradacji). To koszt rzędu 20-100+ zł na pokój, w zależności od techniki i jakości materiałów.

Inne "drobne" materiały: folia malarska do zabezpieczenia podłóg i mebli (kilkanaście-kilkadziesiąt zł za rolkę), taśmy malarskie do oklejania (kilka-kilkanaście zł za rolkę). Choć są to koszty pomocnicze, sumują się do kilkudziesięciu, a nawet ponad stu złotych na jeden pokój.

Sumując, całkowity koszt materiałów do gipsowania ścian i sufitów dla pokoju o powierzchni ok. 40-50 m² (ścian i sufitu), przy użyciu gładzi średniej klasy na przeciętnych ścianach, wyniesie orientacyjnie od 400 do 800 zł. W przypadku wyboru droższych materiałów (gładź polimerowa gotowa, grunty premium) i pracy na wymagającym podłożu, gdzie zużycie jest większe, koszt ten może przekroczyć nawet 1000-1500 zł. To wciąż mniej niż koszt robocizny, ale z pewnością nie jest to "drobny wydatek". Analizując oferty fachowców, warto zapytać, na jakich materiałach pracują i czy są one wliczone w cenę usługi, czy też są doliczane osobno – to kluczowa informacja dla realnej kalkulacji całkowitego kosztu wygipsowania pokoju.