Kto zaprojektował Łazienki Królewskie? Odkrywamy twórców perełki Warszawy
Zapytanie o autorów Łazienek Królewskich to tak naprawdę pytanie o kilka epok, kilka wizji i kilka znakomitych nazwisk, które na przestrzeni ponad stu lat kształtowały to miejsce. Każdy z architektów wniósł coś innego barokową finezję, klasycystyczną prostotę, a wreszcie królewskie ambicje, które zamieniły podwarszawską posiadłość w perłę europejskiej architektury. Poznajmy ludzi stojących za tą niezwykłą przemianą.

- Tylman z Gameren i barokowe początki łazienek
- Dlaczego Stanisław August zainwestował w Łazienki?
- Dominik Merlini architekt królewskiej wizji
- Jan Christian Kamsetzer i klasycystyczna przemiana Łazienek
- Pałac Na Wyspie perła architektury klasycystycznej
- Kolekcje sztuki i marzenie o muzeum narodowym
- Tragedia wojen i odbudowa
- Ogrody trzy wieki zieleni
Tylman z Gameren i barokowe początki łazienek
Historia tego miejsca zaczyna się znacznie wcześniej, niż przypuszczają nawet wytrawni warszawiacy. W 1660 roku, za czasów Jerzego Ossolińskiego, wzniesiono tu pawilon zwany Łaźnią Lubomirskiego budynek zaprojektowany przez Tylmana z Gameren, architekta o niderlandzkim rodowodzie, który zdominował budownictwo barokowe w Polsce drugiej połowy XVII wieku. Jego projekty charakteryzowała dyscyplina kompozycji, precyzyjne proporcje i umiejętność wpisywania budowli w istniejący krajobraz.
Tylman przyszedł na świat około 1630 roku w Utrechtu, skąd przybył do Rzeczypospolitej jako młody rysownik. Szybko stał się zaufanym architektem króla Jana III Sobieskiego, dla którego projektował zarówno fortyfikacje, jak i rezydencje. Łaźnia Lubomirskiego należała do jego najbardziej wyrafinowanych realizacji niewielki, dwukondygnacyjny pawilon z piękną salą-grottą w przyziemiu, ozdobioną muszlami i źródłem wody, które spływało kaskadowo po schodkach, nawiązując do mitologicznego źródła Pegaza. Dźwięk pluskającej wody miał tworzyć nastrój kontemplacji i odpoczynku stąd zresztą wzięła się potoczna nazwa całego założenia.
Barokowa architektura Tylmana wyróżniała się na tle ówczesnej Europy. Architekt unikał nadmiernego przepychu, stawiając na harmonię i funkcjonalność. Budynek miał służyć letniemu wypoczynkowi, ale jednocześnie manifestować zamożność i gusta właściciela. Kamienny portal z kartuszem herbowym, symetryczne okna, stonowana kolorystyka wszystko to tworzyło spójną całość, która przetrwała próbę czasu w fundamentach dzisiejszego zespołu.
Po Tylmanie teren przeszedł w ręce królowej Bony, potem Anny Jagiellonki, wreszcie hetmana Stanisława Lubomirskiego, by w 1764 roku stać się letnią rezydencją nowo obranego monarchy Stanisława Augusta Poniatowskiego. Ale o tym, jak król dostrzegł potencjał tego miejsca i jak je przekształcił, opowiem w następnej części.
Dlaczego Stanisław August zainwestował w Łazienki?
Stanisław August Poniatowski nie był typowym polskim monarchą. Urodzony w 1732 roku w rodzinie Sierakowskich, wychowany w kuluarach dyplomacji i sztuki, dotarł na tron w wieku 32 lat w momencie, gdy Rzeczpospolita stała u progu katastrofalnego w skutkach rozbioru. Król zdawał sobie sprawę, że bez modernizacji państwa, bez unowocześnienia struktur i bez stworzenia nowej kultury politycznej, Polska nie przetrwa. Jednym z filarów jego wizji była propagacja oświecenia poprzez mecenat artystyczny.
W 1764 roku, zaledwie kilka miesięcy po koronacji, Stanisław August nabył dawną Łaźnię Lubomirskiego w Ujeździe. Wybór nie był przypadkowy teren znajdował się zaledwie kilka kilometrów od centrum Warszawy, nad malowniczymi stawami, w otoczeniu starych lasów. Król dostrzegł w tym miejscu potencjał: mógł stworzyć letnią rezydencję z dala od ceremonii dworskich, gdzie mógłby prowadzić rozmowy polityczne, przyjmować gości zagranicznych i gromadzić zbiory sztuki. Wizja była jasna uczynić z Łazienek centrum polskiego życia kulturalnego i intelektualnego.
Monarcha zainwestował olbrzymie sumy w przekształcenie posiadłości. W ciągu następnych trzydziestu lat na terenie 76 hektarów powstał jeden z najwspanialszych zespołów pałacowo-ogrodowych w Europie. Król ściągał najlepszych architektów, malarzy i rzeźbiarzy z całego kontynentu. Jego cel wykraczał daleko poza budowę letniej rezydencji chciał stworzyć polski dom publiczny, pierwsze w historii Polski muzeum dostępne dla wszystkich stanów. Każdy grosz wydany w Łazienkach miał służyć edukacji narodu.
Dominik Merlini architekt królewskiej wizji
Pierwszym architektem, którego Stanisław August powierzył realizację swojej wizji, był Dominik Merlini. Włoch z pochodzenia, urodzony około 1730 roku w Como, kształcił się w warsztatach mediolańskich, skąd wywiózł głęboką znajomość architektury neoplatońskiej i umiejętność łączenia form antycznych z wymogami współczesności. Przybył do Polski w 1760 roku, zaproszony przez kanclerza Michała Czajkowskiego, i szybko zdobył uznanie na dworze.
Merlini zaprojektował najważniejsze budynki ówczesnych Łazienek. Jego największym osiągnięciem był Pałac Na Wyspie klasycystyczna rezydencja wzniesiona na sztucznej wyspie pośrodku stawu, otoczona wodą ze wszystkich stron. Fasada budowli, zwrócona ku ogrodowi, prezentuje prostą, monumentalną elewację z centralnym portykiem jońskich kolumn, który nadaje całości elegancję i spokój. Każdy detal od proporcji okien po kształt gzymsów podporządkowany był zasadzie harmonii, którą Merlini wyniósł z włoskich akademii.
Wnętrza Pałacu Na Wyspie projektował Merlini z myślą o funkcji reprezentacyjnej i edukacyjnej zarazem. Sala Balowa, największa z pomieszczeń, miała sufit ozdobiony freskami Marcella Bacciarellego przedstawiającymi alegorie cnót monarchy i narodu. Sala Salomona mieściła galerię obrazów, która miała stać się zalążkiem przyszłego muzeum narodowego. Kominki zdobiły wizerunki Herkulesa Farnese i Apolla Belwederskiego odlane w brązie, umieszczone w centralnych punktach sal, symbolizowały siłę i oświecenie.
Merlini zaprojektował również Biały Domek, Ermitaż i Starą Oranżerię. Każdy z tych budynków współtworzył spójną kompozycję przestrzenną, w której architektura dialogowała z naturą stawami, zaroślami, alejkami. Szczególnie Stara Oranżeria wyróżnia się dynamiczną bryłą, której rytm filarów nawiązuje do rzymskich term. Wnętrze mieściło zimą rośliny egzotyczne, a latem służyło jako sala koncertowa i teatr.
Dominik Merlini pozostał w Polsce do końca życia. Zmarł w 1797 roku w Warszawie, pozostawiając po sobie dzieła, które do dziś definiują charakter Łazienek Królewskich. Jego klasycyzm nie był naśladownictwem był twórczą interpretacją, która wpoiła polskiej architekturze zasady proporcji, jasności formy i szacunku dla materiału. Po Merlinim prace nad przebudową kontynuował inny architekt, którego rola okazała się równie przełomowa.
Jan Christian Kamsetzer i klasycystyczna przemiana Łazienek
Jan Christian Kamsetzer przyszedł na świat w 1749 roku w Gdańsku, w rodzinie rzemieślników. Wykształcenie zdobywał w Berlinie, Wiedniu i Rzymie, gdzie studiował architekturę u najlepszych nauczycieli epoki. Do Polski przybył w 1775 roku, polecony przez wspólnego protektora, i szybko stał się nieodzownym współpracownikiem Stanisława Augusta. Merlini był już starszy, zmęczony młody Kamsetzer wniósł świeżą energię i nowoczesne spojrzenie.
Jego pierwszym samodzielnym dziełem w Łazienkach był Amfiteatr monumentalna budowla na 1000 miejsc, wzniesiona w 1788 roku na wzór antycznego Teatru Herkulesa w Herculaneum. Scena znajdowała się na poziomie wody, widownia wznosiła się łukowato ku górze, a tył teatru zamykała ściana drzew, która latem tworzyła naturalną kurtynę. Kamsetzer zaprojektował pięć rzędów loż z drewnianymi siedzeniami, pokrytych baldachimami pierwsze w Polsce zadaszone miejsca dla widowni teatralnej. Spektakle odbywały się tu przez całe lato, gromadząc elitę intelektualną i polityczną Warszawy.
Oprócz Amfiteatru Kamsetzer przebudował Pałac Myślewicki, nadając mu obecny neoklasycystyczny wygląd. Ten niewielki, dwukondygnacyjny budynek na planie prostokąta zyskał wówczas charakterystyczny ryzalit wejściowy i reprezentacyjne wnętrza ozdobione polichromiami. Pałac pełnił funkcję rezydencji gości królewskich mieszkali tu ambasadorowie, uczeni, artyści goszczący na dworze. Pod koniec XVIII wieku monarcha urządził tu prywatne apartamenty, w których prowadził najbardziej poufne rozmowy polityczne.
Kamsetzer zmodernizował również system wodny Łazienek stawy połączono kanałami, ustawiono pompy hydrauliczne, które doprowadzały wodę do fontann i kaskad. Projektując Promenadę Królewską, stworzył oś widokową prowadzącą od Pałacu Na Wyspie ku Belwederowi, podkreślającą znaczenie całego założenia w krajobrazie Warszawy. Jego architektura charakteryzowała się precyzją wykonania i dbałością o szczegóły każdy element był przemyślany, każdy detal służył całości.
Po upadku powstania kościuszkowskiego i trzecim rozbiorze Polski Kamsetzer pozostał w Warszawie, służąc kolejnym zaborcom. Zmarł w 1799 roku, zaledwie cztery lata po Stanisławie August. Mimo zmiany politycznej jego dzieła przetrwały i do dziś stanowią trzon architektoniczny Łazienek Królewskich. Współpraca Merliniego i Kamsetzera stworzyła spójną całość, w której włoska finezja spotkała się z pruską precyzją, a efektem był jeden z najpiękniejszych zespołów pałacowych w Europie Środkowej.
Pałac Na Wyspie perła architektury klasycystycznej
Pałac Na Wyspie to centralny punkt całego założenia budowla, od której wszystko się zaczęło i wokół której koncentruje się uwaga zwiedzających. Wzniesiony na sztucznej wyspie o powierzchni około 2000 metrów kwadratowych, otoczony wodą stawu o głębokości dochodzącej do trzech metrów, prezentuje ideał klasycystycznej architektury: symetrię, proporcję, harmonię. Elewacja licowana piaskowcem sprawia wrażenie lekkkości pomimo masywności bryły.
Główna Fasada zwrócona jest ku ogrodowi siedem osi okiennych, centralny portyk z sześcioma kolumnami jońskimi, tympanon ozdobiony reliefem przedstawiającym alegorię Opatrzności. Wszystkie detale architektoniczne od profilowanych gzymsów po ozdobne klucze nad oknami wykonano z najwyższą precyzją, świadczącą o kunszcie kamieniarzy zatrudnionych przez Merliniego. Wnętrza rozmieszczono zgodnie z zasadą reprezentacyjności najważniejsze pomieszczenia znalazły się na osi głównej, mniejsze komnaty w skrzydłach.
Sala Balowa, mieszcząca się w centralnej części parteru, ma wymiary 14 na 21 metrów i wysokość 9 metrów. Jej sufit zdobi fresk Bacciarellego przedstawiający Apolla w otoczeniu muz kompozycja symbolizuje triumf sztuk pięknych i oświecenia. Podłogę wykonano z marmurowej mozaiki, wzorowanej na posadzkach rzymskich willi. Ściany obito jedwabną tkaniną w kolorze lazurowym, która niestety nie przetrwała do naszych czasów zniszczona podczas II wojny światowej.
Sala Salomona mieściła galerię obrazów próbę stworzenia pierwszego w Polsce muzeum publicznego. Dziś znajdują się tu dzieła z kolekcji Stanisława Augusta, w tym słynne portrety królów namalowane przez Bacciarellego. Ściany zdobią pozłacane gzymsy, a sufit delikatne ornamenty roślinne. Ogrzewanie pomieszczeń zapewniały piece kaflowe ustawione w narożnikach, ozdobione scenami alegorycznymi.
Pałac Na Wyspie przetrwał wieki dzięki kilku szczęśliwym zrządzeniom losu. Podczas II wojny światowej hitlerowcy planowali jego całkowite zniszczenie szczęśliwie wojska radzieckie wyparły okupantów, zanim doszło do detonacji ładunków. Odbudowa zniszczeń trwała do 1960 roku, gdy pierwsze sale ponownie otwarto dla publiczności. Dziś Pałac Na Wyspie jest sercem Muzeum Łazienki Królewskie codziennie odwiedzanym przez tysiące osób z całego świata.
Kolekcje sztuki i marzenie o muzeum narodowym
Stanisław August gromadził dzieła sztuki z pasją i systematycznością. Jego inwentarz z 1795 roku wymienia 2289 pozycji obrazy, rzeźby, grafiki, numizmaty, książki. Cel był jasny: stworzyć kolekcję, która dorównywałaby największym gabinetom europejskim, a jednocześnie służyła edukacji Polaków. Król nie chciał zbiornika dla bogatych chciał muzeum otwarte dla wszystkich stanów, gdzie każdy mógłby podziwiać arcydzieła i uczyć się historii sztuki.
Galeria obrazów mieściła się w Pałacu Na Wyspie 140 dzieł prezentowano w specjalnie zaprojektowanych salach, gdzie światło dzienne sączyło się przez wysoko osadzone okna, chroniąc farby przed blaknięciem. Wśród nabytków znalazły się dzieła takich mistrzów jak Rembrandt, van Dyck, Tintoretto, Goya. Król zamówił również obrazy u ówczesnych artystów przede wszystkim Marcella Bacciarellego, który namalował serię portretów królów polskich oraz monumentalne freski w Sali Balowej.
Stara Oranżeria mieszcząca galerię rzeźby prezentowała 563 odlewy gipsowe kopii najsłynniejszych antycznych rzeźb, od Fidiasza po Berniniego. Był to pierwszy w Polsce zbiór tego typu, służący studentom Akademii Sztuk Pięknych jako wzorce do naśladowania. Stanisław August planował założenie akademii przy Łazienkach marzenie, które ziściło się dopiero po jego śmierci, ale idee króla żyły dalej w programach nauczania.
Wśród artystów pracujących dla króla wyróżnia się Angelika Kauffmann szwajcarska malarka, która wykonała kilka portretów i obrazów alegorycznych. Jej dzieła wyróżnia delikatność kolorystyczna i psychologiczna głębia cechy, które doceniali ówcześni koneserzy. Mengs, inny nadworny malarz, zasłynął portretami monarchy i kompozycjami historycznymi o wielkim formacie. Dziś większość oryginalnych dzieł znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie, ale repliki i kopie wciąż zdobią sale Łazienek.
Tragedia wojen i odbudowa
Historia Łazienek Królewskich to nie tylko triumf architektury i sztuki to również opowieść o cierpieniu, zniszczeniu i odradzaniu się. Podczas I wojny światowej wojska niemieckie wywiozły najcenniejsze zbiory do Rosji według różnych źródeł około 400 obiektów. Powrót kolekcji nastąpił dopiero w 1921 roku, na mocy traktatu ryskiego. Transportowano je przez Piotrogród, Kopenhagę i Gdańsk podróż trwała miesiące.
Największa katastrofa przyszła jednak we września 1939 roku. Okupant niemiecki zamierzał zamienić Łazienki na ośrodek wypoczynkowy dla oficerów hitlerowskich. 18 września 1944 roku, w odwecie za powstanie warszawskie, żołnierze Wehrmachtu podpalili Pałac Na Wyspie w ciągu kilku godzin spłonęły dach, stropy, freski Bacciarellego, zabytkowe posadzki. Ogień strawił również wyposażenie wnętrz marmurowe kominki, pozłacane ramy, jedwabne obicia.
Odbudowa rozpoczęła się w 1945 roku, ale postępowała wolno z powodu braku środków. Prace koncentrowały się na zabezpieczeniu murów przed dalszą degradacją, odbudowie więźby dachowej i rekonstrukcji elewacji. Pierwsze sale Muzeum otwarto 16 maja 1960 roku po szesnastu latach od zakończenia wojny. Rekonstrukcja wnętrz trwała jeszcze dekadę odtwarzano je na podstawie przedwojennych fotografii, szkiców i zachowanych fragmentów.
Dziś Łazienki Królewskie to żywe muzeum, które łączy pamięć o przeszłości z troską o przyszłość. Około 1,5 miliona zwiedzających rocznie przemierza alejki ogrodu, podziwia zbiory, słucha koncertów. Muzeum organizuje wystawy czasowe, programy edukacyjne dla dzieci i dorosłych, festiwale oper barokowych pod gołym niebem. Każdego roku w sezonie letnim odbywają się tu koncerty pod pomnikiem Chopina tradycja sięgająca lat dwudziestych XX wieku.
Ogrody trzy wieki zieleni
Ogrody Łazienek Królewskich zajmują 76 hektarów i stanowią jeden z największych parków miejskich w Polsce. Historia ich kształtowania rozciąga się na trzy wieki od barokowych założeń regularnych po dziewiętnastowieczne ogrody krajobrazowe i dwudziestowieczne nasadzenia modernistyczne. Każda epoka zostawiła tu swój ślad, tworząc mozaikę stylistyczną, która zachwyca zwiedzających.
Ogród Królewski, założony w XVIII wieku przez Merliniego i Kamsetzera, miał charakter włoski geometryczne alejki, symetryczne klomby, strzyżone żywopłoty. Na planie regularnego prostokąta rozmieszczono alejki prowadzące od pałacu do poszczególnych obiektów Amfiteatru, Starej Oranżerii, Pałacu Myślewickiego. System wodny obejmował stawy połączone kanałami, fontanny i kaskady ich praca wymagała stałej obsługi pomp, które tłoczyły wodę ze stawów na wyższe poziomy.
Wiek XIX przyniósł rewolucję w kształtowaniu ogrodów na wzór angielski zaczęto przekształcać regularne założenia w krajobrazowe kompozycje. W Łazienkach powstał Ogród Romantyczny, który zachował fragmenty starszych nasadzeń, ale wprowadził swobodne linie ścieżek, naturalistyczne grupowania drzew, stawy o nieregularnych kształtach. W tym okresie wzniesiono Świątynię Sybilli i Świątynię Egipską budowle nawiązujące do sentymentalnej mody ogrodowej epoki.
XX wiek dodał do zespołu modernistyczne akcenty. W 1926 roku odsłonięto pomnik Fryderyka Chopina dzieło Wacława Szymanowskiego, ustawione na skraju ogrodu, naprzeciwko Belwederu. Wokół pomnika zaprojektowano otwartą przestrzeń trawiastą, która służy jako scena koncertowa. W 2014 roku otwarto Ogród Chiński z Mostem Koszyków prezent od miasta partnerskiego Hangzhou, symbol współczesnych więzi między kulturami.
Żywe muzeum co oferuje dziś
Muzeum Łazienki Królewskie to instytucja, która nie poprzestaje na chronieniu zabytków aktywnie ożywia przestrzeń, organizując wydarzenia kulturalne przez cały rok. W sezonie letnim (maj-wrzesień) odbywają się tu bezpłatne koncerty fortepianowe pod pomnikiem Chopina codziennie o godzinie 12:00 i 15:00, gromadzące setki słuchaczy na trawie przed pomnikiem. To jedna z najpiękniejszych tradycji Warszawy, praktykowana nieprzerwanie od lat dwudziestych.
Festiwal Strefa Ciszy, organizowany w lipcu, to cykl wydarzeń artystycznych odbywających się w wyciszonej, intymnej atmosferze recitale, performance, projekcje filmowe. Festiwal Oper Barokowych we wrześniu przywraca do życia muzykę XVIII wieku, prezentując dzieła Händla, Vivaldiego, Rameau w wykonaniu światowej sławy solistów. Bilety na te wydarzenia sprzedają się w ciągu kilku dni zainteresowanie przewyższa podaż.
Dla zwiedzających dostępne są różne formy poznawania zbiorów od samodzielnego spaceru przez ogrody po zwiedzanie z przewodnikiem (w kilku językach) i audioguide w siedmiu wersjach językowych. Muzeum prowadzi również bogaty program edukacyjny dla szkół lekcje muzealne, warsztaty, gry terenowe. Dla najmłodszych przygotowano specjalną trasę zwiedzania z elementami interaktywnymi.
Godziny otwarcia różnią się sezonowo: od maja do września muzeum czynne jest od 9:00 do 18:00, od października do kwietnia od 9:00 do 16:00. Bilet normalny kosztuje około 25-30 złotych, ulgowy 15-20 złotych. Warto kupować bilety online unika się kolejek, a opłata jest identyczna. Dzieci do lat 7 wchodzą bezpłatnie, podobnie jak osoby z legitymacją opiekuna osoby niepełnosprawnej.
Łazienki Królewskie to miejsce, które można odwiedzać wielokrotnie za każdym razem odkrywając coś nowego. Wiosną kwitną bzy i azalie, latem zieleń gęstnieje, jesienią liście przebarwiają się na złoto, zimą zaś puste aleje i pokryte śniegiem trawniki nabierają innego, surowego piękna. Każda pora roku oferuje inne doświadczenie trzeba tylko przyjść i pozwolić, by historia przemówiła własnym głosem.