Montaż lameli w salonie: jak zrobić krok po kroku 2025
Nowoczesne wnętrza poszukują rozwiązań, które łączą styl z funkcjonalnością, a lamele w salonie to jak zrobić szybką metamorfozę przestrzeni. Dodają głębi i akustycznej subtelności. Zasadniczo, zamontować lamele na ścianie można głównie na dwa sposoby: klejąc je bezpośrednio lub wykorzystując dedykowane listwy. Ciemne, przytłaczające boazerie z przeszłości ustępują miejsca tym lekkim, pionowym elementom, które optycznie podnoszą sufit i dynamizują wystrój, czyniąc projekt jak zamontować lamele od podłogi do sufitu osiągalnym celem.

- Przygotowanie do montażu lameli w salonie: narzędzia i materiały
- Metoda 1: Montaż lameli bezpośrednio do ściany
- Metoda 2: Montaż lameli za pomocą listwy montażowej
Planując dodanie pionowych akcentów do przestrzeni dziennej, kluczowe staje się zrozumienie materiałów i technik montażu. Poniżej prezentujemy przegląd wybranych danych, które rzucają światło na najczęściej spotykane opcje na rynku.
| Cecha | Przykład/Wartość | Uwagi |
|---|---|---|
| Popularne Materiały | MDF + Okleina (naturalna/syntetyczna), PVC, Lite Drewno | MDF z okleiną dominuje ze względu na koszt i wagę. |
| Typowe Wymiary Lamela (Szer. x Głęb.) | Ok. 28-30 mm x 40 mm | Długości standardowe to 200, 270, 280 cm. |
| Szacowany Czas Montażu DIY (Metoda Bezpośrednia) | 1,5 - 2,5 godz. / m² ściany | Wymaga większej precyzji w mierzeniu odstępów. |
| Szacowany Czas Montażu DIY (Metoda Listwa) | 0,8 - 1,2 godz. / m² ściany | Czas dotyczy systemu z gotową listwą montażową. |
| Orientacyjny Koszt Materiału (za mb) | 20 - 80 PLN/mb | Cena zależna od materiału, wykończenia i producenta. |
| Zalecany Odstęp między lamelami | 16 mm, 30 mm | Standardowe dystanse często stosowane w aranżacjach. |
Zebranie tych danych to dopiero początek przygody z lamelami. Ukazują one rozpiętość możliwości, od wyboru materiału, który wpływa nie tylko na estetykę, ale i na cenę, po czas potrzebny na instalację. Niezależnie od tego, czy skłaniamy się ku szybszemu rozwiązaniu, czy wolimy metodę dającą większą kontrolę, odpowiednie przygotowanie i precyzja to fundamenty udanego projektu.
Kolejny etap to dogłębne poznanie narzędzi i materiałów niezbędnych do realizacji wybranego planu. W końcu nic tak nie frustruje podczas pracy jak brakujący wkręt czy nieodpowiedni klej, prawda?
Zobacz także: Lamele na ścianie w salonie – Aranżacje i Porady 2025
Przygotowanie do montażu lameli w salonie: narzędzia i materiały
Zanim w ogóle pomyślisz o pierwszym cięciu czy przyłożeniu lamela do ściany, musisz zamienić się w logistyka z krwi i kości. Zbierz wszystkie niezbędne elementy, narzędzia i akcesoria z aptekarską precyzją. Pamiętaj, że przejażdżka do marketu budowlanego w środku montażu, gdy ręce masz ulepione klejem, a świeży lamel czeka na przymocowanie, to scenariusz rodem z komedii pomyłek, którego z pewnością chcesz uniknąć.
Pierwsza linia frontu to oczywiście same lamele. Sprawdź ich ilość, długość i jakość wykonania – upewnij się, że nie mają widocznych uszkodzeń czy różnic w odcieniu, zwłaszcza jeśli wybrałeś naturalną okleinę. Różnice między partiami, nawet niewielkie, na dużej powierzchni ściany potrafią skutecznie popsuć efekt końcowy.
Niezbędne narzędzia to podstawowy zestaw każdego majsterkowicza, poszerzony o kilka specjalistycznych elementów. Bezwzględnie potrzebne będą: metrówka (najlepiej długa, 5-10 metrów), poziomica (im dłuższa, np. 120-180 cm, tym łatwiej o równy pion i poziom), ołówek lub znacznik, nożyk tapicerski, oraz piła do cięcia lameli. Tutaj wachlarz opcji jest szeroki, od prostej piły ręcznej z kasetonem uciosowym po profesjonalną piłę ukośnicę – wybór zależy od skali projektu i budżetu.
Zobacz także: Lamele na ścianę: stylowa dekoracja salonu 2025
Jeśli lamele mają być docinane do konkretnych wysokości lub omijać przeszkody (a w salonie o gniazdka czy włączniki nietrudno!), precyzyjne cięcie jest kluczowe. Piła ukośnica gwarantuje czyste i powtarzalne ucięcia pod kątem 90 stopni, co jest niezwykle ważne, jeśli lamele stykają się bezpośrednio z podłogą lub sufitem bez dodatkowych listew maskujących. Tarcza do piły powinna mieć drobną podziałkę zębów (np. 60-80T dla piły 210 mm), aby nie postrzępić okleiny – to detale, które świadczą o profesjonalnym wykończeniu.
Oprócz narzędzi do mierzenia i cięcia, potrzebujesz sprzętu do przygotowania ściany. Może to oznaczać szpachelki i masę szpachlową do wyrównania drobnych ubytków, papier ścierny (granulacja np. P120) do wygładzenia, a także grunt lub farba podkładowa, jeśli ściana wymaga wzmocnienia lub zmiany koloru tła między lamelami.
Sposób mocowania determinuje resztę listy zakupów. Jeśli decydujesz się na klejenie, musisz wybrać odpowiedni klej montażowy – zazwyczaj hybrydowy lub polimerowy o dużej sile chwytu początkowego. Ważne, aby był przeznaczony do materiału, z którego wykonane są lamele (MDF, drewno, PVC) oraz podłoża (tynk, płyta GK, beton). Sprawdź wydajność kleju podaną przez producenta – lepiej kupić tubkę więcej niż mieć jej niedobór w kluczowym momencie.
Dla metody klejenia niezbędne będą również klocki dystansujące. Nie kupuj byle czego – idealnie sprawdzą się proste, równe listewki MDF lub sklejki o pożądanej szerokości, np. 16 mm lub 30 mm, które pozwolą zachować idealnie symetryczne odstępy między lamelami. Przygotuj ich wystarczającą liczbę, aby móc jednocześnie mocować kilka lameli, korzystając z tych samych dystansów.
W przypadku montażu za pomocą listwy, kluczowe będą wkręty i kołki rozporowe dopasowane do rodzaju ściany. Ściana z cegły będzie wymagać innych kołków niż ściana z płyty gipsowo-kartonowej czy betonu. Wybierz wkręty o odpowiedniej długości i grubości (np. 5x50mm do ściany murowanej) oraz odpowiedni rozmiar kołków (np. 8x40mm). Przygotuj wiertarkę z zestawem wierteł do różnych materiałów – wiertła do betonu/cegły i do drewna/metalu.
Do wykończenia brzegów i zakamarków przydatne mogą być również elastyczne masy szpachlowe lub akryle w kolorze pasującym do lamel lub ściany – do zatuszowania drobnych szczelin czy ukrycia głów wkrętów, jeśli metoda tego wymaga. Czasem stosuje się dedykowane listwy końcowe lub profile maskujące – sprawdź, czy producent lamel ma je w swojej ofercie, często są idealnie dopasowane kolorystycznie i wymiarowo.
Nie zapomnij o środkach ochrony osobistej: okularach ochronnych (zwłaszcza podczas cięcia i wiercenia) oraz rękawicach roboczych. Pracując z klejami czy pyłem drzewnym, warto również pomyśleć o maseczce ochronnej. Bałagan podczas prac montażowych jest nieunikniony, więc miej pod ręką wilgotne ściereczki, papierowe ręczniki i worki na śmieci.
Podsumowując, dokładne przemyślenie i skompletowanie całej listy zakupów z wyprzedzeniem to inwestycja, która procentuje spokojem i płynnością pracy. Unikasz przerw, frustracji i ryzyka, że zniechęcisz się w połowie drogi. Sprawne przygotowanie to połowa sukcesu, reszta to już sama przyjemność metamorfozy przestrzeni.
Metoda 1: Montaż lameli bezpośrednio do ściany
Zabierając się za montaż lameli bezpośrednio na ścianie, wkraczacie na ścieżkę, która choć wymaga anielskiej cierpliwości i zegarmistrzowskiej precyzji, nagradza pełną kontrolą nad efektem końcowym. To metoda montażu lameli, która pozwala na totalną personalizację – od milimetrowego dostosowania odstępów po kreatywne układy, które trudno osiągnąć gotowymi systemami. Ale powiedzmy sobie szczerze: to nie jest sprint, to maraton, a przygotowanie to absolutna baza, bez której ani rusz.
Pierwszy i niepodważalnie kluczowy etap to przygotowanie podłoża. Ściana musi być gładka jak tafla lodu i płaska jak stół bilardowy. Jakiekolwiek nierówności, wyboje czy uskoki (nawet rzędu kilku milimetrów na metr) będą widoczne po przyklejeniu pionowych listew, a tego absolutnie chcemy uniknąć. Wszelkie dziury po gwoździach, pęknięcia czy nierówności po starej tapecie muszą zostać starannie zaszpachlowane. Użyj masy szpachlowej do drobnych ubytków, a w przypadku większych problemów rozważ tynk strukturalny lub nawet cienką płytę GK jako nową, idealną płaszczyznę. Po wyschnięciu szpachli (czas schnięcia zależy od produktu i grubości warstwy, często minimum 24h dla warstwy 2-3 mm) powierzchnię należy dokładnie przeszlifować papierem o gradacji np. P120, a następnie odkurzyć z pyłu – można użyć odkurzacza, a nawet przetrzeć delikatnie wilgotną szmatką, upewniając się, że ściana zdąży wyschnąć przed kolejnymi krokami.
Kiedy ściana jest gładka, czysta i sucha, czas na gruntowanie lub malowanie tła. Grunt wzmacnia podłoże i poprawia przyczepność kleju – wybierz grunt głęboko penetrujący, jeśli ściana jest pyląca lub słaba. Kolor tła między lamelami to ważny element wizualny; często maluje się ścianę na czarno, biało, grafitowo lub kolor zbliżony do odcienia lamel, aby uniknąć przebijania koloru pierwotnej ściany i podkreślić głębię instalacji. Malowanie powinno odbyć się na minimum dzień przed montażem, aby farba w pełni wyschła i związała.
Mając idealnie przygotowaną ścianę, przechodzimy do znaczenia i wytyczania linii. To moment, w którym gra się o milimetry i to dosłownie. Zaczynamy od pionowej linii startowej – zazwyczaj od narożnika ściany lub od prostej linii centralnej, jeśli lamele mają rozchodzić się symetrycznie na boki. Użyj długiej poziomicy (1.5m+) i ołówka, aby wyrysować pierwszą, idealnie pionową linię. Od tej linii będziemy odmierzać położenie kolejnych lameli. Aby zachować równe odstępy między poszczególnymi elementami, niezbędne są klocki dystansujące – idealnie sprawdzą się listewki MDF docięte na precyzyjną szerokość wymaganego odstępu, np. 16mm lub 30mm. Przygotuj kilka takich listewek – przyspieszy to pracę.
Teraz nadszedł czas na nałożenie kleju na lamele. Jakiego kleju użyć? Rekomendowane są kleje montażowe na bazie polimerów hybrydowych, np. popularne na rynku "kleje mamutowe" (choć unikamy nazw konkretnych firm, pomyślcie o nich jako o produktach charakteryzujących się bardzo silnym chwytem początkowym i uniwersalnością zastosowania na wielu materiałach, od drewna po ceramikę i metal). Zużycie kleju to zazwyczaj 5-8 mb fugi (nałożonej punktowo lub falistym wężykiem) z jednej standardowej tuby (ok. 300ml). Klej należy nałożyć na tylną stronę lamela, równomiernie rozkładając go w kilku rzędach lub wzdłuż linii, pamiętając o zachowaniu odległości od krawędzi, aby klej nie wypłynął po dociśnięciu. Ilość kleju zależy od wagi i rozmiaru lamela, ale zawsze stosuj się do zaleceń producenta kleju i lameli.
Z nałożonym klejem, lamel należy precyzyjnie przyłożyć do ściany, wyrównując go z wytyczoną linią i opierając o dół (jeśli zaczynasz od podłogi). Użyj poziomicy, aby sprawdzić pion. Następnie mocno dociśnij lamel do ściany na całej długości. Kleje z silnym chwytem początkowym (np. 200-300 kg/m²) zazwyczaj pozwalają na natychmiastowe puszczenie elementu, ale w przypadku dłuższych lamel (270 cm+) lub nierównych ścian, warto zastosować tymczasowe podparcie lub dociski na kilka minut, aż klej wstępnie zwiąże. To kluczowy moment – jeśli lamel jest choć trochę przekrzywiony, cały rząd będzie wyglądał źle.
Po przymocowaniu pierwszego lamela, użyj klocka dystansującego, aby odmierzyć odstęp do miejsca, gdzie ma znaleźć się kolejny lamel. Przyłóż klocek do boku pierwszego lamela u góry, na środku i na dole, i zaznacz delikatnie ołówkiem lub przytrzymaj kolejny lamel, opierając go o klocek. Powtórz proces nakładania kleju i dociskania. *Zawsze* sprawdzaj pion każdego lamela z osobna poziomnicą przed dociśnięciem na stałe, nawet jeśli używasz dystansów. Dystans pomoże zachować równą szerokość fugi, ale to poziomica gwarantuje, że lamel jest prosty.
Montaż postępuje rząd po rzędzie, aż pokryjesz zaplanowaną powierzchnię. Może to być cała ściana, fragment ściany za telewizorem, czy designerski pas biegnący od podłogi do sufitu obok drzwi. Przy elementach takich jak gniazdka czy włączniki, konieczne będzie precyzyjne docięcie lamela. Odmierz dokładnie miejsce i wielkość wycięcia, przenieś wymiar na lamel (pamiętając, by mierzyć z odpowiedniej strony!). Do wycięć używa się zazwyczaj wyrzynarki z odpowiednim brzeszczotem lub w ostateczności ostry nóż modelarski (dla cienkich lamel). Docięcie musi być na tyle precyzyjne, by otwór pod gniazdko w lamelu był nieco mniejszy niż osłona gniazdka, która maskuje krawędzie.
Jedną z największych zalet tej metody jest wspomniana już swoboda w wyborze rozstawu lameli. Standardem jest 16 mm lub 30 mm, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby stworzyć własny wzór z większymi lub mniejszymi odstępami, a nawet łączyć różne szerokości lameli na tej samej ścianie. Ta swoboda w kształtowaniu odstępów między lamelami czyni tę metodę atrakcyjną dla poszukujących unikalnych rozwiązań. Przykładowo, przy lamela o szerokości 30 mm, odstęp 16 mm daje wrażenie gęstości i dynamiki, a odstęp 30 mm optycznej lekkości.
Metoda bezpośredniego klejenia pozwala również na montaż lamel o niestandardowych wymiarach lub kształtach, które nie są dostosowane do systemów listwowych. Jeśli marzą Ci się bardzo cienkie listewki lub bardzo szerokie profile, prawdopodobnie ta metoda będzie jedynym słusznym wyborem. Daje to ogromne pole do popisu dla wyobraźni i pozwala stworzyć aranżację, która naprawdę wyróżni się na tle powtarzalnych schematów.
Należy jednak pamiętać o czasochłonności. Każdy pojedynczy lamel wymaga osobnego pomiaru od ostatniego, nałożenia kleju i sprawdzenia pionu. Przy ścianie o powierzchni np. 10 m² i lamela o szerokości 30 mm z odstępem 16 mm, musisz zamontować kilkadziesiąt, a nawet ponad setkę elementów. To wymaga cierpliwości, precyzji i... sporych zasobów kawy. Szacunkowo montaż metra kwadratowego może zająć od 1.5 do nawet 2.5 godziny w zależności od doświadczenia i skomplikowania projektu (liczne docięcia przy oknach, drzwiach, gniazdkach znacząco wydłużają ten czas).
Innym wariantem tej metody jest montaż na wkręty. Ta opcja jest szybsza, nie wymaga użycia kleju, ale pozostawia widoczne główki wkrętów (chyba że stosujesz specjalne zaślepki, które jednak nie zawsze wyglądają estetycznie, lub szpachlujesz i malujesz łebki wkrętów w kolorze lamela – co dodatkowo wydłuża i komplikuje proces). Do montażu na wkręty potrzebna jest wiertarka i wiertła, kołki rozporowe do ściany oraz odpowiednie wkręty (np. do drewna, z łbem stożkowym, o długości pozwalającej na pewne zakotwiczenie w ścianie, np. 3.5x45mm do ścian z cegły/betonu). Wkręty umieszcza się zazwyczaj w 3-4 punktach na długości lamela (góra, dół, środek). Pozycję lamela tak samo wyznacza się pionownicą i dystansami. Wkręty trzeba umieszczać delikatnie, aby nie uszkodzić materiału lamela i nie przebić się za głęboko.
Montaż na wkręty jest czasem stosowany jako uzupełnienie klejenia w celu szybszego unieruchomienia lamel bez potrzeby tymczasowych podpór, szczególnie przy cięższych profilach lub na wymagających podłożach. Decydując się wyłącznie na wkręty, trzeba mieć świadomość, że główki będą widoczne, chyba że element jest wykonany z litego drewna i można je skutecznie ukryć pod masą szpachlową i bejcą.
Podsumowując Metodę 1, to idealne rozwiązanie dla osób, które cenią sobie maksymalną swobodę aranżacji i gotowe są poświęcić więcej czasu i precyzji na realizację projektu. Pozwala stworzyć coś naprawdę unikalnego i w pełni dopasowanego do konkretnego wnętrza, bez kompromisów wynikających z gotowych systemów. To prawdziwa stolarka dekoracyjna w domowym wydaniu.
Metoda 2: Montaż lameli za pomocą listwy montażowej
Jeżeli myśl o spędzaniu godzin z poziomnicą i klockiem dystansującym w dłoni napawa Cię lekkim zniechęceniem, a idea precyzji na poziomie chirurgicznym brzmi jak niepotrzebne wyzwanie, montaż lameli za pomocą listwy montażowej może okazać się Twoim najlepszym przyjacielem. To metoda stworzona dla tych, którzy cenią sobie szybkość, powtarzalność i prostotę, a jednocześnie nie chcą rezygnować z modnego efektu ściany z lamelami. Czy jest to kompromis? Tak, ale często jest to kompromis w pełni akceptowalny i niezwykle efektywny.
Rdzeniem tej metody jest system oparty na specjalnej listwie montażowej (czasem nazywanej panelem bazowym lub prowadnicą). Lamele nie są przyklejane bezpośrednio do ściany jeden po drugim, ale wpina się je lub wsuwa w rowki lub klipsy znajdujące się na tej właśnie listwie. To producent lameli zaprojektował system i ustalił domyślny, standardowy odstęp między lamelami, np. wspomniane 16mm czy 30mm, który jest wpisany w konstrukcję listwy. Dla użytkownika oznacza to mniej mierzenia i eliminację konieczności używania dystansów na całej długości instalacji.
Pierwszym krokiem, tak jak w metodzie bezpośredniej, jest przygotowanie ściany. Choć system z listwą jest nieco bardziej wyrozumiały dla niewielkich nierówności tła między lamelami (te fragmenty są zakryte!), płaskość i gładkość powierzchni, do której *przykręcasz listwę*, nadal ma kluczowe znaczenie. Wszelkie wybrzuszenia czy wklęsłości na linii mocowania listwy przełożą się na krzywe ustawienie całego rzędu lameli. Szpachlowanie i szlifowanie wzdłuż linii mocowania listew jest zatem równie ważne, a czasem nawet ważniejsze niż szpachlowanie całej powierzchni. Gruntowanie ściany również pozostaje zalecane dla lepszej przyczepności listwy do podłoża (choć listwy są zazwyczaj mocowane mechanicznie na wkręty, grunt może pomóc w stabilizacji i ułatwić ewentualne podklejanie, jeśli producent przewiduje takie rozwiązanie).
Gdy ściana jest gotowa, przychodzi czas na montaż listwy montażowej. Zazwyczaj listwa jest panelem o szerokości kilkunastu czy kilkudziesięciu centymetrów (np. 15-30 cm), na której znajdują się miejsca na kilka lamel z już zaprogramowanymi odstępami. Listwy sprzedawane są w modułach o określonej długości, np. 270 cm. Montujemy je poziomo do ściany za pomocą wkrętów i kołków rozporowych. To najbardziej odpowiedzialny moment całej instalacji. Listwa musi być zamontowana idealnie prosto – jej linia wyznacza przyszłą linię bazową dla wszystkich lamel. Użyj długiej poziomicy i ołówka, aby wyznaczyć pierwszą linię. Przyłóż listwę do ściany wzdłuż tej linii, zaznacz miejsca wiercenia otworów pod kołki (zgodnie z zaleceniami producenta listwy – np. co 40-60 cm). Odwierty powinny mieć odpowiednią średnicę dopasowaną do użytych kołków (np. wiertło 8mm dla kołka 8mm). Włóż kołki i przykręć listwę wkrętami o odpowiedniej długości (np. 5x50 mm). Upewnij się, że listwa przylega płasko do ściany na całej długości i jest prosta.
Listwy montażowe można montować w rzędach od podłogi do sufitu lub na części ściany. Ważne jest, aby kolejne rzędy listew były w jednej linii, tworząc spójną powierzchnię do wpinania lamel. Niektórzy producenci oferują listwy, które "zazębiają się" pionowo, ułatwiając montaż kolejnych rzędów. Upewnij się, że wszystkie listwy są na tym samym poziomie i w jednej płaszczyźnie – niewielka nierówność w montażu listwy rozłoży się na całą wysokość lamelu i będzie wyraźnie widoczna.
Gdy wszystkie listwy montażowe są stabilnie i prosto przykręcone do ściany, zaczyna się najprzyjemniejszy etap – wpinanie lamel. Poszczególne profile lamelowe (sprzedawane zazwyczaj w kompletach dostosowanych do listwy) posiadają specjalne wypustki, rowki, nacięcia lub są zaprojektowane tak, aby wciskać je w miejsca na listwie montażowej. Po prostu bierzesz lamel, przykładasz do listwy w odpowiednim miejscu i wciskasz lub wsuwasz, aż usłyszysz kliknięcie lub poczujesz, że lamel pewnie osadził się na swoim miejscu. Proces ten jest błyskawiczny w porównaniu do metody bezpośredniej.
Tempo pracy jest tu nieporównywalnie wyższe. Brak konieczności ciągłego mierzenia odstępów i nakładania kleju na każdy lamel z osobna sprawia, że metr kwadratowy ściany możesz przygotować w czasie od 0.8 do 1.2 godziny, co jest dwu- lub nawet trzykrotnie szybciej niż przy klejeniu bezpośrednim. Dla dużej ściany (np. 15m²) oznacza to różnicę między dniem ciężkiej pracy a kilkoma godzinami spokojnego montażu. System z listwą gwarantuje również idealną powtarzalność odstępów – nie ma ryzyka, że gdzieś pomyślisz się przy mierzeniu, a fuga między lamelami będzie szersza lub węższa niż zaplanowałeś. Precyzyjne, równe odległości między lamelami są niejako "zaszyte" w projekcie producenta.
Jednak metoda ta ma swoje ograniczenia. Najważniejszym jest brak elastyczności w kwestii odstępów między lamelami. Jesteś skazany na rozstaw oferowany przez producenta danego systemu. Jeśli marzysz o nietypowej szerokości fugi (np. 5mm lub 50mm), ta metoda prawdopodobnie odpada, chyba że znajdziesz bardzo niestandardowy system listwowy. Nie możesz też dowolnie mieszać lamel różnych producentów, ponieważ każdy system listwowy ma specyficzne zaczepy pasujące tylko do dedykowanych profili lamelowych.
Radzenie sobie z przeszkodami, takimi jak gniazdka czy włączniki, jest w tej metodzie nieco bardziej skomplikowane niż przy klejeniu bezpośrednim. Wymaga docięcia nie tylko lamela, ale często również listwy montażowej w danym miejscu. Może to wymagać użycia wyrzynarki i dokładnego zaplanowania, gdzie mają wypadać wycięcia, aby lamel pasował do wyłącznika i jednocześnie wpinał się w listwę poniżej i powyżej przeszkody. Czasem w takich trudnych punktach konieczne jest odejście od systemu listwowego i przyklejenie krótkiego odcinka lamelu bezpośrednio do ściany, używając małej ilości kleju montażowego.
Zakończenie i wykończenie brzegów ściany w tej metodzie jest zazwyczaj łatwiejsze. Producenci systemów listwowych często oferują pasujące kolorystycznie profile maskujące lub zaślepki, które elegancko wykańczają boczne krawędzie ściany z lamelami, nadając całości estetyczny, spójny wygląd. Można je przykleić klejem montażowym lub zamocować na niewielkie wkręty.
Co do narzędzi, lista jest podobna do metody bezpośredniej, ale z naciskiem na te do wiercenia i przykręcania: wiertarka udarowa (do ścian murowanych), wkrętarka, poziomica, metrówka, ołówek. Do cięcia lamel i listew ukośnica jest nadal najbardziej rekomendowana ze względu na precyzję. Klej montażowy może być potrzebny jedynie punktowo, do mocowania listew maskujących lub pojedynczych lameli w trudnych miejscach.
Zaletą tej metody jest również to, że jest ona często "czystsza" – minimalizujesz użycie mokrych klejów, co oznacza mniej potencjalnych zabrudzeń. A w razie potrzeby demontaż jest teoretycznie prostszy (choć wykręcenie listwy ze ściany zawsze pozostawia ślady w postaci otworów po kołkach i wkrętach).
Podsumowując Metodę 2, to świetne rozwiązanie dla tych, którzy szukają efektywnego i szybkiego sposobu na dodanie lameli do salonu. Sprawdzi się doskonale na dużych, prostych powierzchniach, gdzie powtarzalność i tempo pracy są priorytetem. Choć oferuje mniejszą swobodę w kształtowaniu wzoru, łatwość montażu i przewidywalność efektu końcowego to argumenty, które przemawiają do szerokiego grona użytkowników. Decyzja między metodami sprowadza się zatem do wyboru między maksymalną personalizacją a szybkością i wygodą instalacji.
A co z kosztami? Sama listwa montażowa to dodatkowy element, co może nieznacznie podnieść cenę metra kwadratowego w porównaniu do samych lamel do klejenia, ale niższy koszt pracy (zarówno Twój czas, jak i potencjalny koszt ekipy montażowej) często rekompensuje tę różnicę, czyniąc tę metodę ekonomicznie uzasadnioną, zwłaszcza przy dużych projektach.
Przykładowe narzędzia do metody montażu lameli
- Piła ukośnica z tarczą do drewna (60-80 zębów) - Precyzyjne cięcie lameli pod kątem 90 stopni.
- Wiertarka udarowa - Niezbędna do wiercenia otworów pod kołki w ścianach murowanych (cegła, beton).
- Wkrętarka / Wiertarko-wkrętarka - Do szybkiego i precyzyjnego przykręcania listew montażowych lub lamel (w metodzie 1 na wkręty).
- Długa poziomica (min. 120 cm) - Kluczowa do wyznaczania pionowych linii i kontroli płaszczyzny listew/lameli.
- Miara zwijana (5-10 m) - Do ogólnych pomiarów i wyznaczania wymiarów.
- Krótsza poziomica (40-60 cm) - Przydatna do sprawdzania pojedynczych lameli lub krótkich odcinków.
- Ołówek stolarski lub marker - Do znaczenia na ścianie i lamelach.
- Nożyk tapicerski - Do drobnych przycięć, czyszczenia nadmiaru kleju.
- Pistolet do kartuszy - Niezbędny do aplikacji kleju montażowego.
- Szpachelka / Pacek do szpachlowania - Do przygotowania podłoża.
- Papier ścierny (P120) / Szlifierka - Do wygładzenia szpachlowanych miejsc.
- Pędzel lub wałek - Do gruntowania i malowania tła.
- Rękawice robocze, okulary ochronne, maska przeciwpyłowa - Zawsze pamiętaj o bezpieczeństwie.