Salon w stylu rustykalnym – inspiracje na 2026 rok, które pokochasz
Kiedy wchodzisz do pokoju wypełnionego gładkimi, błyszczącymi powierzchniami, czujesz Ten niepokój? Ten niedosyt, że czegoś brakuje, że przestrzeń jest piękna, ale chłodna, że nie chce się przy niej zostać na dłużej. Serce szuka czegoś innego niż perfekcja z katalogu. Szuka niedoskonałości, którą można dotknąć, materiału, który opowiada swoją historię, przestrzeni, w której czas nie płynie w pośpiechu. Jeśli to właśnie czujesz, to znaczy, że rustykalny klimat od dawna do ciebie przemawia, tylko jeszcze nie wiedziałeś, jak go przenieść do własnego salonu.

- Drewno i kamień naturalne materiały w rustykalnym salonie
- Kolory i tkaniny, które dodadzą ciepła rustykalnej przestrzeni
- Oświetlenie rustykalne jak stworzyć przytulny klimat
- Salon w stylu rustykalnym inspiracje i praktyczne porady
Drewno i kamień naturalne materiały w rustykalnym salonie
Drewno w rustykalnym salonie to nie jest dekoracja, którą powiesisz na ścianie i zapomnisz. To fundament całej aranżacji, materiał, który oddycha razem z tobą. Kiedy wybierasz deski z widocznymi słojami i sękami, wybierasz powierzchnię, która za każdym razem, gdy pada na nią światło, pokazuje inną twarz. Światło poranne wydobywa z nich złociste tony, popołudniowe uwypukla głębię brazu, a wieczorne sprawia, że drewno jakby pochłania część ciepła i oddaje je powoli, gdy za oknem zapada zmrok. Dlatego właśnie deski z recyklingu, z widocznymi śladami użytkowania, sprawdzają się tu lepiej niż idealnie gładkie, nowe płyty. Ich struktura molekularna jest już wypełniona mikro-pęknięciami, które sprawiają, że drewno pracuje wolniej, nie odkształcając się przy gwałtownych zmianach wilgotności w mieszkaniu.
Kamień naturalny działa na zasadzie kontrastu, który jest kluczem do głębi w rustykalnej przestrzeni. Gładkie drewno wymaga przeciwwagi w postaci surowej, chropowatej powierzchni. Kamień otoczaków ułożonych jako fragment ściany, łupek na podłodze przed kominkiem czy marmurowy parapet wprowadzają element, który nie ustępuje, nie łagodnieje, nie przeprasza. Jego ciężar wizualny sprawia, że całe wnętrze nabiera powagi, staje się bardziej namacalne. Najlepiej sprawdza się tu kwarcyt lub piaskowiec, bo ich struktura krystaliczna pozwala na obróbkę mechaniczną z zachowaniem naturalnych szczelin i porów, które później można podkreślić impregnatem hydrofobowym na bazie silanów. Taki impregnat wnika w strukturę kamienia na głębokość 5-10 milimetrów, tworząc barierę, która blokuje wchłanianie wody, ale nie zamyka porów, dzięki czemu kamień nadal oddycha.
Łączenie drewna z kamieniem wymaga zrozumienia ich skali. Drewno jasne, jak sosna czy świerk skandynawski, potrzebuje cięższego kamienia o wyraźnej teksturze, żeby nie zniknąć w przestrzeni. Natomiast ciemny dąb, orzech czy stary jesion wymagają kamienia o subtelnym rysunku, jak wapienie jurajskie o delikatnych smugach, które nie konkurują z dynamiką drewnianego usłojenia. Zasada jest prosta: cięższy materiał z jednej strony wymaga lżejszego z drugiej, ale nigdy odwrotnie. Stąd w rustykalnych salonach często spotyka się sufit z belami sosnowymi i podłogę z kamienia, bo belki wiszące nad głową automatycznie zmniejszają optycznie kubaturę, co pozwala na wprowadzenie cięższego kamienia na dole.
Polecamy Nowoczesna zabudowa ściany w salonie
Porównanie wykończeń podłóg rustykalnych
Dębina palona (shou sugi ban) uzyskuje się przez obróbkę termiczną w temperaturze 400-500°C. Proces ten karbonizuje wierzchnią warstwę drewna, tworząc czarną, twardą powłokę odporną na wilgoć, grzyby i owady. Trwałość takiej podłogi sięga 80 lat bez konserwacji, ale wymaga szczotkowania miękką szczotką nylonową przy czyszczeniu. Koszt: 180-250 PLN/m² z instalacją.
Łupek naturalny na podłodze ma grubość 8-15 mm i układa się na wylewce samopoziomkującej z naniesioną hydroizolacją. Współczynnik ścieralności według normy PN-EN 14411 wynosi około 25 jednostek T, co oznacza, że nadaje się do użytku domowego, ale nie komercyjnego. Izolacja termiczna łupka jest trzykrotnie wyższa niż granite, co przekłada się na oszczędności przy ogrzewaniu podłogowym. Koszt: 120-180 PLN/m² z robocizną.
Beton architektoniczny wylewany na miejscu, polerowany na połysk jedwabisty, pozwala uzyskać efekt surowej industrialnej elegancji. Minimalna grubość warstwy to 5 cm, wymaga zbrojenia rozproszonym włóknem stalowym w ilości 25 kg/m³. Wytrzymałość na ściskanie po 28 dniach wynosi 35-40 MPa, co spełnia wymogi normy PN-EN 206 dla konstrukcji nieruchomych. Koszt: 200-300 PLN/m².
Wskazówki dotyczące konserwacji
Drewno podłogowe w rustykalnym salonie nie wymaga lakierowania, jeśli zostanie potraktowane olejem twardym na bazie oleju lnianego z dodatkiem wosku carnauba. Olej wnika w pory drewna, nie tworząc na powierzchni warstwy, która mogłaby się łuszczyć. Wosk carnauba dodaje hydrofobowości i nadaje delikatny połysk. Pierwsza aplikacja wymaga dwóch warstw nakładanych w odstępie 48 godzin, każda wcierana okrężnymi ruchami bawełnianą szmatką. Kolejne konserwacje wykonuje się co 2-3 lata, zależnie od intensywności użytkowania.
Kamień naturalny wymaga impregnacji w ciągu 14 dni od ułożenia, zanim jeszcze dojdzie do kontaktu z wodą. W przeciwnym razie sole mineralne obecne w strukturze kamienia mogą wykwitnąć na powierzchnię, tworząc białe naloty, których usunięcie wymaga szlifowania. Impregnaty silanowo-siloksanowe nakłada się w dwóch warstwach metodą natryskową, druga warstwa prostopadle do pierwszej, zużycie wynosi około 150 ml/m² na warstwę.
Belki stropowe to element, który w rustykalnym salonie działa jak tempo w muzyce, wyznacza rytm całej przestrzeni. Jeśli masz możliwość odsłonięcia oryginalnego stropu, zrób to bez wahania. Drewniane belki o przekroju 20x20 cm lub większym, z widocznymi zmarszczkami i przebarwieniami, są bezcenne, bo żaden syntetyczny materiał ich nie zastąpi. Kiedy belki są gotowe, impregnowane i zabezpieczone, możesz zamontować między nimi LED-owe paski o barwie 2700K, które rozświetlą przestrzeń od góry, tworząc efekt światła sączącego się przez szczeliny dachu, jak w rustykalnej stodole przerobionej na mieszkalną.
Drewno na ścianach, zwłaszcza w formie boazerii lub paneli shiplap, działa inaczej niż podłoga. Tutaj chodzi o to, by drewno wprowadzało ciepło na wysokości oczu, otaczało domowników z trzech stron, gdy siedzą na kanapie. Panele shiplap układa się poziomo, z zakładką 2-3 milimetrów, która tworzy subtelny cień dzielący deski. Drewno powinno być jasne, jak sosna skandynawska lub olcha amerykańska, bo na ścianie ciemne deski zdominują przestrzeń i zaczną przytłaczać. Efekt jest odwrotny do zamierzonego: chcesz ciepła, nie ciężaru.
Dla osób, które obawiają się nadmiernego chaosu w rustykalnym salonie, gdzie drewno pojawia się na podłodze, suficie i ścianie, istnieje prosta zasada: wybierz jeden dominujący typ drewna i trzymaj się konsekwentnie. Jeśli podłoga to dąb rustykalny z widocznymi sękami, to belki i panele też powinny być dębowe, może z innej partii, ale tej samej gatunkowo. Różnice w odcieniu dodadzą głębi, ale jednolitość gatunku utrzyma spójność. Drobne akcenty z innego drewna, jak stolik orzechowy czyregał wiklinowy, mogą pojawić się jako uzupełnienie, ale nie jako konkurencja.
Zobacz także Szafa na całą ścianę w salonie
Kolory i tkaniny, które dodadzą ciepła rustykalnej przestrzeni
Rustykalna paleta kolorów nie jest przypadkowa. W naturze, z której czerpie inspirację, barwy nie są ostre ani nasycone. Są stonowane, jakby rozcieńczone światłem przechodzącym przez liście, jak refleks zachodzącego słońca na ścianie skalnej. Brązy, beże, oliwkowe zielenie, pudrowe szarości, terakotowe pomarańcze, ale nigdy nie w pełnym nasyceniu. Kiedy wybierasz farbę do rustykalnego salonu, nie patrz na próbnik w sztucznym oświetleniu sklepu. Zabierz go do domu, naklej na dużą kartkę i przyłóż do ściany, która ma być malowana. Obserwuj przez cały dzień, jak zmienia się w świetle naturalnym. Dopiero wtedy zdecyduj, czy to jest ten odcień.
Farba mineralna, silikatowa, wprowadza do rustykalnego salonu teksturę, której farba akrylowa nigdy nie da. Jej zasadowe pH (8-10) reaguje z podłożem krzemianowym, tworząc trwałą spajającą powłokę, która oddycha, czyli pozwala na migrację pary wodnej. To ma znaczenie w starych budynkach, gdzie wilgoć budowlana musi gdzieś uchodzić, bo inaczej zamknięta między ścianą a folią wodorozpuszczalna farba stworzy idealne warunki dla pleśni. Farba silikatowa dostępna jest w kolorach pigmentów mineralnych, ziemia umbra, kreda, hematyt, które nie blakną pod wpływem promieniowania UV przez dekady. Nakłada się ją na grunt silikatowy, który wyrównuje chłonność podłoża i zwiększa przyczepność dwukrotnie w porównaniu do gruntów akrylowych.
Tkaniny w rustykalnym salonie nie są ozdobą, są izolacją, zarówno termiczną, jak i emocjonalną. Gruby len na narzutach, wełna merino na pledach, bawełna percale na poduszkach, juta na dywanach. Każda z tych tkanin ma swoją funkcję, ale wszystkie łączy zasada: muszą być dotykalne, muszą zachęcać do kontaktu. Kiedy wchodzisz do rustykalnego salonu po ciężkim dniu, kanapa pokryta miękką wełną jest jak zaproszenie do odpoczynku. Wełna merino ma średnicę włókna 17-20 mikronów, co czyni ją jedwabisto miękką, a jednocześnie jest naturalnie hydrofobowa, więc nie wchłania zapachów i plam, tylko je odpycha. Wystarczy przetrzeć wilgotną szmatką, żeby plama zniknęła.
Sprawdź Zgłoszenie salonu kosmetycznego do sanepidu wzór
Miękkie tkaniny układaj asymetrycznie, rzucając je na kanapę z lekkim przesunięciem, niecentrycznie. Ten pozorny chaos jest przemyślany, nadaje przestrzeni luz, który rustykalny klimat uwielbia.
Poduszki dekoracyjne w rustykalnym salonie powinny być duże, minimum 50x50 cm, żeby dominowały wizualnie, a nie ginęły między oparciami kanapy. Materiały lniane lub bawełniane, z widocznym splotem, w stonowanych kolorach, ewentualnie z delikatnym wzorem geometrycznym lub kwiatowym w kolorystyce dopasowanej do reszty przestrzeni. Unikaj poduszek z hologramowym nadrukiem, brokatem czy metalicznymi nićmi. Te elementy wprowadzają sztuczność, która jest zaprzeczeniem rustykalnego ducha. Poduszki powinny wyglądać tak, jakby były uszyte ręcznie przez babcię, może trochę nierówno, może z przesuniętym wzorem, ale z charakterem.
Dywan vintage, wełniany, z geometrycznym wzorem w kolorach ziemi, jest jak spoiwo łączące wszystkie elementy rustykalnego salonu. Może być zużyty, może mieć przetarty fragment, warkocz z postrzępionym końcem. To właśnie te ślady świadczą o życiorysie dywanu, o tym, że był używany, że służył, że ma swoją historię. Współczesne dywany syntetyczne, choćby najlepiej zaprojektowane, nie mają tej warstwy narracyjnej. Jeśli kupujesz dywan vintage, sprawdź spód tkaniny: oryginalne węzły tureckie lub perskie mają nierówności, szarpane nitki, asymetrię, którą podrabiacze nie są w stanie odtworzyć w masowej produkcji.
Zasada warstwowania w rustykalnym salonie oznacza, że żaden element nie stoi sam. Podłoga drewniana potrzebuje dywanu. Kanapa potrzebuje pledów. Stolik kawowy potrzebuje książki i świecznika. Pusta przestrzeń jest wrogiem rustykalnego ciepła, bo to właśnie wypełnienie przestrzeni teksturami i materiałami sprawia, że pokój nie wygląda jak showroom, tylko jak miejsce do życia. Ale wypełnienie nie oznacza zaśmiecenia. Chodzi o celowe umieszczanie przedmiotów, które mają sens, które są na swoim miejscu, które nie zostały kupione na promocji tylko dlatego, że były w cenie.
Oświetlenie rustykalne jak stworzyć przytulny klimat
Światło w rustykalnym salonie to nie jest jedna żarówka pod sufitem. To seria warstw, które współgrają ze sobą, tworząc nastroje na każdą porę dnia i wieczór. Pierwsza warstwa to światło ogólne, najczęściej w formie wiszącej lampy lub żyrandola, ale takiego, który nie jest kryształowy ani chromowany. Drewniana oprawa, plecionka rattanowa, abażur lniany na drucianym stelażu, ceramiczny klosz z fakturą gliny. To światło powinno być ciepłe, barwa 2700-3000K, strumień świetlny dostosowany do kubatury pomieszczenia, ale nie na tyle silny, żeby oślepiać. W rustykalnym salonie o powierzchni 25-30 m² wystarczy lampa o mocy 40-60W LED, czyli około 500-800 lumenów, rozproszona przez materiał klosza.
Druga warstwa to światło zadaniowe, skierowane na konkretne strefy, które wymagają doświetlenia. Kąt czytania przy kanapie potrzebuje lampki podłogowej z regulowanym ramieniem, skierowanej pod kątem 45 stopni na stronę tekstu, żeby nie oślepiać. Strefa jadalniana przy stole wymaga wiszącej lampy na tyle nisko, żeby stołek znajdował się w stożku świetlnym, ale nie na tyle nisko, żeby utrudniać rozmowę przez wizualne oddzielenie osób siedzących naprzeciwko siebie. Standardowa wysokość zawieszenia dla stołu jadalnego to 70-75 cm nad blatem, przy średnicy klosza równej szerokości stołu lub o 20-30 cm mniejszej.
Trzecia warstwa to światło nastrojowe, najtrudniejsze do opanowania, bo chodzi o to, by wydobyć z mroków to, co w rustykalnym salonie najważniejsze: cienie. Świece parafinowe w mosiężnych lub drewnianych podstawkach, lampki LED na baterie ukryte w szczelinach między belkami, girlandy żarówek na drucikach rozciągniętych między regałami, wszystko to tworzy atmosferę, której żaden ścienny regulator natężenia nie zastąpi. Światło punktowe kierowane na fakturę drewna, na chropowatość kamienia, na lśnienie tkaniny, tworzy grę cieni, która jest jak malarstwo, które zmienia się z każdą minutą, gdy za oknem zmienia się światło naturalne.
Technologia smart lighting, zintegrowana z rustykalnym wnętrzem, pozwala na symulację naturalnego rytmu świetlnego przez cały dzień. Rano światło przesuwa się od chłodnego białego 4000K, które pomaga się rozbudzić, przez neutralne 3500K w południe, aż do ciepłego 2200K wieczorem, które przygotowuje organizm do snu. System można zaprogramować na panelu sterującym lub przez aplikację, a czujniki zmierzchowe automatycznie dostosują intensywność do pory dnia. Ale uwaga: sterowanie smart lighting nie powinno wymagać sięgania po telefon za każdym razem, gdy chcesz zmienić nastrój. Fizyczne ściemniacze obrotowe przy wejściu do salonu są wygodniejsze, bo pozwalają na płynną regulację jednym ruchem ręki, bez konieczności odblokowywania ekranu.
Jeśli masz kominek w rustykalnym salonie, zainstaluj nad nim kinkiet z abażurem, skierowany tak, by światło padało na płomienie, ale nie w linii wzroku osoby siedzącej na kanapie. Odbity blask płomieni od żarówki tworzy złudzenie podwójnego ognia, potęgując efekt ciepła.
Źródła światła LED w rustykalnych lampach muszą być dobierane nie tylko pod względem mocy, ale też wskaźnika oddawania barw, CRI, który powinien wynosić minimum 90. Przy niższym CRI kolory w rustykalnym salonie będą wyglądać na szare i mdłe, drewno straci swoją głębię, tkaniny będą wyglądać na przetarte, mimo że są nowe. Diody o wysokim CRI mają nieco niższą skuteczność świetlną, bo emitują szersze spektrum, ale różnica wizualna jest kolosalna. Inwestycja w droższe żarówki zwraca się w postaci przestrzeni, która wygląda żywiej, bardziej autentycznie, jakby była skąpana w świetle słonecznym przez cały dzień.
Oświetlenie zewnętrzne, widoczne przez okna rustykalnego salonu, też ma znaczenie. Jeśli za oknem masz ogród z drewnianą pergolą oświetloną lampionami, to światło z zewnątrz wprowadza do wnętrza dodatkową warstwę, kontrastującą z ciepłem lamp wewnętrznych. W zimie, gdy za oknem jest ciemno, możesz użyć żarówek w kształcie świeczki lub spirali, które naśladują płomień i wprowadzają do wnętrza dynamiczny element, migający, zmienny, żywy. To właśnie ta zmienność jest kluczem do rustykalnego klimatu, bo w naturze nic nie jest statyczne, wszystko pulsuje, oddycha, zmienia się z sekundy na sekundę.
Przy planowaniu oświetlenia rustykalnego salonu pamiętaj o tym, co znajdziesz na stronie https://pl.wikipedia.org/wiki/O%C5%9Bwietlenie_wn%C4%99trz i zastosuj wiedzę z niej przy tworzeniu planu rozmieszczenia punktów świetlnych. Każde źródło powinno mieć swój własny obwód lub przynajmniej możliwość niezależnego ściemniania. W rustykalnym salonie nie ma nic gorszego niż sytuacja, gdy chcesz stworzyć przytulny nastrój przy kominku, a musisz oświetlić całe pomieszczenie, bo żyrandol jest jedynym punktem świetlnym na suficie. Zrób przewody elektryczne do każdej planowanej lampy przed położeniem tynków, nawet jeśli jeszcze nie masz pewności, czy dana lampa zawisze. Przewody są tanie, żal po niewidocznym przejściu przez ścianę kosztuje znacznie więcej.
Możesz zamówić lampę z abażurem z lnianym kloszem i wymiennym źródłem LED o mocy 12W, barwa 2700K, strumień 1000 lumenów, cena od 250 do 500 PLN za sztukę. Podłogowa lampa z drewnianą podstawą i regulowanym ramieniem kosztuje podobnie, ale daje większą wszechstronność, bo przesuwasz ją w zależności od aktualnych potrzeb. Girlanda żarówek 5-metrowa z 10 punktami świetlnymi, każdy 1W, barwa 2200K, to wydatek rzędu 80-120 PLN, ale efekt nastroju, jaki tworzy, jest nieproporcjonalny do ceny. Warto zainwestować w te drobne elementy, bo oświetlenie to najtańszy sposób na zmianę charakteru przestrzeni bez żadnych prac remontowych.
Na koniec pamiętaj, że oświetlenie rustykalnego salonu musi współpracować z naturalnymi materiałami, które wybrałeś. Światło powinno wydobywać z drewna to, co najlepsze, czyli głębię słojów i ciepło odcieni. Z kamienia powinno eksponować fakturę i ciężar. Z tkanin powinno podkreślać miękkość i dotykalność. Jeśli światło nie sprawia, że chcesz dotknąć drewna, położyć dłoń na kamieniu, pogładzić pled, to znaczy, że coś jest nie tak z jego barwą lub kątem padania. Experymentuj, przesuwaj lampy, zmieniaj żarówki, obserwuj, jak zmienia się przestrzeń, gdy jeden parametr się zmienia. Rustykalny salon jest jak żywy organizm, wymaga ciągłego dostrajania, ale każda próba przybliża cię do harmonii.
Tworzenie rustykalnego salonu to proces, który nie kończy się w chwili wieszenia ostatniej lampy czy kładzenia ostatniej deski. To przestrzeń, która rośnie wraz z tobą, która zbiera wspomnienia i historie, która zmienia się z porami roku, z nastrojem, z życiem, które w niej upływa. Inspiracje są punktem wyjścia, ale prawdziwa magia zaczyna się wtedy, gdy zaczynasz rozumieć, dlaczego pewne materiały do siebie pasują, dlaczego pewne kolory działają na zmysły w określony sposób, dlaczego światło w konkretnym miejscu wywołuje konkretną reakcję. Kiedy to zrozumiesz, rustykalny salon przestanie być projektem do realizacji, a stanie się miejscem do zamieszkania.
Jeśli potrzebujesz konkretnych elementów, żeby zacząć tworzyć swój rustykalny salon, sprawdź aktualną ofertę, w tym drewniane belki, lampy z naturalnych materiałów, tkaniny lniane i wełniane, i wszystko, co potrzebne, żeby przestrzeń nabrała ciepła i charakteru. Na pierwsze zakupy czeka 10% zniżki, a przy zamówieniach powyżej 249 PLN przesyłka dotrze do ciebie bez dodatkowych kosztów. W magazynie są setki pozycji gotowych do wysyłki w ciągu doby, więc możesz zacząć aranżację niemal natychmiast. A jeśli potrzebujesz więcej czasu na decyzję, skorzystaj z opcji płatności za 30 dni.
Salon w stylu rustykalnym inspiracje i praktyczne porady
Jakie materiały najlepiej sprawdzają się w rustykalnym salonie?
Najlepiej sprawdzają się naturalne surowce drewno z widocznymi sękami i teksturą, kamień, lniane i bawełniane tkaniny, wełniane narzuty oraz miękkie poduszki. Takie połączenie tworzy przytulny klimat i podkreśla rustykalny charakter wnętrza.
Jak połączyć ciężkie drewno z lekkimi tkaninami, aby zachować równowagę?
Wybierz jasne, przewiewne tkaniny len, bawełnę, delikatne zasłony i rozłóż je na sofie lub fotelach. Dodaj wełnianą narzutę lub poduszki, które wprowadzą miękkość, a jednocześnie nie przytłoczą przestrzeni. Ważne, aby kolory były stonowane, np. beże, szarości czy pastelowe zielenie.
Jakie oświetlenie wybrać, by podkreślić przytulny charakter rustykalnego wnętrza?
Postaw na lampy z drewnianymi abażurami, plecionymi kloszami z rattanu lub metalu o rustykalnym wyglądzie. Światło powinno być ciepłe i rozproszone, dlatego warto stosować żarówki o temperaturze barwowej 2700‑3000 K. Wiszące lampy sufitowe z drewnianymi elementami lub metalowymi detalami doskonale uzupełnią aranżację.
Jakie elementy dekoracyjne podkreślą styl rustykalny?
Doskonale sprawdzą się odzyskane belki stropowe lub deski shiplap, regały z drabiny, kosze z wikliny, ceramiczne naczynia, suszone kwiaty oraz ręcznie robione przedmioty. Ważne, aby dekoracje były naturalne, proste i nawiązywały do tradycyjnego rzemiosła.
Jak zacząć aranżację rustykalnego salonu krok po kroku?
Zacznij od jednego centralnego elementu, na przykład dużej półki z recyklingowanego drewna lub komody z surowym wykończeniem. Następnie dobierz miękkie tkaniny i oświetlenie, a na końcu dodaj drobne akcenty dekoracyjne kosze, lampy czy ceramikę. Dzięki temu zachowasz spójność i nie przytłoczysz przestrzeni.
Czy rustykalny styl pasuje do nowoczesnych wnętrz w mieście?
Tak, rustykalny design świetnie komponuje się z nowoczesnymi elementami. Wystarczy połączyć gładkie, minimalistyczne meble z drewnianymi akcentami i kamiennymi detalami. Dzięki temu wnętrze zyskuje przytulność, nie tracąc przy tym elegancji i funkcjonalności typowej dla miejskich przestrzeni.